Trener Wisły Kraków Mariusz Jop nie zmienia planów przed meczem z Cracovią. W piątek o godz. 20.30 przy Reymonta odbędą się pierwsze derby Krakowa w Ekstraklasie od ponad czterech lat, a szkoleniowiec apeluje o spokój i chłodną głowę.
Pierwsze derby w Ekstraklasie od 2022 roku
Wisła i Cracovia ostatni raz zagrały w lidze 1 maja 2022 roku. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Wisła później spadła z Ekstraklasy i wróciła do niej po czterech latach. Piątkowe spotkanie 14. kolejki odbędzie się przy pełnych trybunach, bo bilety zniknęły z kas kilka tygodni temu.
Jop: nic nie zmieniamy
W środę kibice Cracovii przyszli na trening swojej drużyny w Rącznej. Obrażali rywali i palili gadżety w barwach Wisły. W klubie z Reymonta postawiono na ciszę. Jop zapewnia, że trening wyglądał normalnie.
- „Przygotowywaliśmy się do spotkania tak samo jak zawsze“ – mówi trener Wisły.
Jego zdaniem doping ma swoje miejsce i czas. - „Kibice są potrzebni, ale podczas meczów“ – dodaje.
Trybuny przy Reymonta mają być głośne
Jop jest pewny, że gospodarze nie będą mieli problemu z wsparciem. Uważa, że fani Wisły wypełnią stadion głosem, a goście nie będą dla nich konkurencją.
- „Nie sądzę, by rywale jakoś znacząco doszli do głosu“ – ocenia szkoleniowiec.
Nie obawia się też złośliwych przyśpiewek pod swoim adresem. Podobne słyszał od kibiców Lecha podczas ostatniego meczu w Poznaniu. Według niego atmosfera na własnym stadionie jest przede wszystkim pozytywna.
Miasto żyje derbami
Trener przyznaje, że w ostatnich dniach nie dało się uciec od tematu. Obcy ludzie zaczepiali go na ulicy i zadawali ciągle te same pytania: „Wygracie?“ oraz „Jaki będzie wynik?“. Jop podkreśla, że emocje trzeba utrzymać w ryzach. Spodziewa się wielu walki i zaangażowania, ale od piłkarzy oczekuje przede wszystkim „chłodnej głowy“ i realizacji założeń taktycznych.
Wisła na własnym stadionie bez porażki
Wisła zajmuje ósme miejsce z 21 punktami i wygrała wszystkie sześć meczów u siebie w tym sezonie. Cracovia jest trzynasta i od lutego nie wygrała na wyjeździe.

