Ile kosztują przedterminowe wybory w Krakowie? Według byłego prezydenta miasta rachunek może sięgnąć 8 mln zł

PA
PA

Pierwsza tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa już za nami, ale pełnego rachunku za organizację głosowania jeszcze nie znamy. W kwietniu Aleksander Miszalski szacował, że przy dwóch turach koszt wyborów może wynieść około 8 mln zł. Teraz, gdy wiadomo już, że krakowianie pójdą do urn ponownie, można sprawdzić, z czego taki rachunek może się składać.

27 września 2026 roku mieszkańcy Krakowa wzięli udział w przedterminowych wyborach prezydenta miasta. Głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia, dlatego konieczna jest druga tura. Ta odbędzie się 11 października. Za organizacją wyborów stoi jednak nie tylko sama urna i karta do głosowania. To setki obwodów, komisje wyborcze, transport, przygotowanie materiałów i obsługa całej procedury. Ile może kosztować taka operacja?

Około 8 mln zł. Skąd wzięła się ta kwota?

Kwota około 8 mln zł pojawiła się jeszcze przed przeprowadzeniem przedterminowych wyborów.

14 kwietnia 2026 roku Aleksander Miszalski mówił dziennikarzom, że gdyby doszło do jego odwołania, koszt wyborów nowego prezydenta Krakowa przy założeniu dwóch tur – wyniósłby około 8 mln zł.

Informację o wypowiedzi prezydenta podała tego samego dnia Polska Agencja Prasowa. Warto jednak podkreślić: 8 mln zł było szacunkiem, a nie zabezpieczoną czy wydaną kwotą. W kwietniu nie było jeszcze wiadomo, czy referendum doprowadzi do odwołania prezydenta, czy w ogóle dojdzie do przedterminowych wyborów, ani czy potrzebne będą dwie tury.

Dziś pierwsza tura jest już za nami, a druga została wyznaczona na 11 października.

Kto płaci za wybory?

Wydatki związane z organizacją i przeprowadzeniem wyborów są finansowane z budżetu państwa. Wynika to bezpośrednio z Kodeksu wyborczego. Przepisy przewidują również finansowanie z budżetu państwa zadań wyborczych zleconych jednostkom samorządu terytorialnego. Oznacza to, że przedterminowe wybory prezydenta Krakowa nie są finansowane jako zwykły wydatek z budżetu miasta.

Część zadań związanych z organizacją wyborów wykonują jednak samorządy. Wydatki związane z zadaniami zleconymi są rozliczane w ramach finansowania wyborów z budżetu państwa.

454 obwody wyborcze

Skala całej operacji jest duża. W Krakowie funkcjonują 454 obwody głosowania. Każdy z nich wymaga przygotowania lokalu, powołania komisji, dostarczenia materiałów oraz zapewnienia obsługi głosowania i późniejszego przekazania dokumentacji. Przy drugiej turze znaczna część tej organizacji musi zostać przeprowadzona ponownie.

Ile dostają członkowie komisji?

Jednym z konkretnych kosztów wyborów są diety członków obwodowych komisji wyborczych. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez krakowski BIP:

675 zł otrzymuje przewodniczący komisji,

600 zł – zastępca przewodniczącego,

525 zł – pozostali członkowie komisji.

W przypadku drugiej tury diety są wypłacane ponownie w tych samych wysokościach. Nie oznacza to jednak, że możemy już dziś podać dokładną kwotę wypłaconą wszystkim komisjom. Zależy ona m.in. od faktycznych składów poszczególnych komisji. Dlatego wszelkie wyliczenia oparte na założeniu, że każda komisja ma maksymalny skład, byłyby jedynie kalkulacją teoretyczną, a nie rzeczywistym kosztem wyborów.

Na co jeszcze idą pieniądze?

Diety komisji są tylko jednym z elementów kosztów organizacji wyborów.

W ramach wydatków wyborczych finansowane są również m.in. przygotowanie kart i materiałów wyborczych, obsługa lokali wyborczych, obsługa informatyczna, transport oraz inne zadania związane z przeprowadzeniem głosowania. Pokazują to oficjalne rozliczenia wcześniejszych wyborów przygotowywane przez Krajowe Biuro Wyborcze.

Nie oznacza to jednak, że znamy już wysokość tych wydatków w Krakowie w 2026 roku. Dokładny rachunek tegorocznych wyborów będzie można przedstawić dopiero po ich rozliczeniu.

Druga tura oznacza kolejne wydatki

11 października krakowianie ponownie pójdą do urn. Dla organizatorów oznacza to kolejne koszty związane m.in. z pracą obwodowych komisji oraz przygotowaniem i przeprowadzeniem drugiego głosowania.

Nie wszystkie wydatki będą jednak poniesione drugi raz w identycznej wysokości. Część kosztów ma charakter jednorazowy, a część powtarza się przy kolejnej turze. Dlatego nie można po prostu powiedzieć, że druga tura „podwaja” koszt wyborów.

Kiedy poznamy ostateczny rachunek?

Na końcowe rozliczenie trzeba będzie poczekać. Kodeks wyborczy przewiduje, że Szef Krajowego Biura Wyborczego podaje do publicznej wiadomości informację o wydatkach związanych z wyborami w terminie pięciu miesięcy od dnia wyborów.

Dopiero wtedy będziemy mogli sprawdzić, ile rzeczywiście kosztowały przedterminowe wybory prezydenta Krakowa. Będzie można również porównać faktyczne wydatki z wcześniejszym szacunkiem wynoszącym około 8 mln zł.


Czy 8 mln zł wystarczy?

Na tym etapie odpowiedź brzmi: jeszcze tego nie wiemy. Około 8 mln zł to kwota oszacowana w kwietniu przez Aleksandra Miszalskiego dla wariantu, w którym przedterminowe wybory wymagałyby dwóch tur.

Dziś wiemy już, że dwie tury rzeczywiście są potrzebne. Nie wiemy jednak jeszcze, jaki będzie końcowy koszt obu głosowań. Dlatego właściwe jest mówienie o szacowanym koszcie na poziomie około 8 mln zł, a nie o 8 mln zł już wydanych przez państwo.

Po zakończeniu drugiej tury i opublikowaniu rozliczeń będzie można sprawdzić, czy rzeczywisty rachunek był niższy, zbliżony do tej kwoty czy wyższy.

Źródło : PAP / BIP

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *