Są ludzie, którzy nie potrzebują wielkich słów, żeby pokazać, czym jest służba drugiemu człowiekowi. Nie szukają rozgłosu, nie oczekują oklasków. Po prostu robią to, do czego czują się powołani. Jednym z takich ludzi jest starszy posterunkowy Jakub Kulik.
----- Reklama -----
W sobotę, 7 listopada 2026 roku, w centrum Krakowa rozegrały się dramatyczne wydarzenia. Podczas interwencji wobec uzbrojonego napastnika dwaj policjanci – starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański – zostali postrzeleni. Funkcjonariusze podjęli bezpośrednie działania, które doprowadziły do zatrzymania sprawcy. Obaj zapłacili za tę interwencję bardzo wysoką cenę. Jakub Kulik doznał szczególnie poważnych obrażeń i trafił do szpitala. Informacje o jego stanie zdrowia przekazywane 8 listopada wskazywały na bardzo ciężki stan.
Nie tylko policjant. Człowiek, dla którego pomaganie było częścią życia
Historia Jakuba Kulika pokazuje, że mundur, który dziś nosi, nie jest pierwszym symbolem jego zaangażowania w służbę innym.
Pochodzi z Bielska-Białej. Ukończył II Liceum Ogólnokształcące im. Adama Asnyka, gdzie uczył się w klasie o profilu ratowniczym. Później związał swoją zawodową drogę z wojskiem. Służył w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym, a następnie wstąpił do Policji. Nie porzucił jednak strażackiej pasji. Od około dziesięciu lat był związany z Ochotniczą Strażą Pożarną Leszczyny, gdzie jako druh uczestniczył w działaniach ratowniczych. To właśnie tam znają go nie tylko jako funkcjonariusza, ale przede wszystkim jako kolegę i człowieka, na którym można polegać.
„Zawsze był pogodny, pomocny, życzliwy dla innych” – tak wspomina Jakuba prezesa OSP Leszczyny Władysław Szypuła, cytowany przez Radio Bielsko.
Te słowa nabierają szczególnego znaczenia w obliczu wydarzeń, które rozegrały się w Krakowie.
Duma, wzruszenie i oczekiwanie na dobre wiadomości
Wiadomość o postrzeleniu Jakuba poruszyła jego kolegów z jednostki OSP. Prezes straży, Władysław Szypuła, przyjechał do remizy, gdzie na pamiątkowym tableau przygotowanym z okazji 115-lecia jednostki znajduje się fotografia młodego druha. Nie ukrywał wzruszenia.
W rozmowie z Radiem Bielsko opowiadał o człowieku, który zawsze był gotowy do działania i któremu można było zaufać. Poruszenie nie ominęło również jego dawnej szkoły. Nauczyciele II LO im. Adama Asnyka wspominają Jakuba jako aktywnego, koleżeńskiego ucznia, zaangażowanego w życie klasy i szkoły. Jak podkreślała jego wychowawczyni Renata Kudłacik, już w czasach licealnych chętnie angażował się w działania związane z pomaganiem innym.
To ważny szczegół. Pokazuje bowiem, że wybór służby nie był przypadkowym etapem jego życia.
Dziś to on potrzebuje wsparcia
Jeszcze niedawno to Jakub był tym, który ruszał z pomocą innym. Dziś sam znalazł się w sytuacji, w której potrzebuje wsparcia. Koledzy z OSP Leszczyny oraz środowisko wojskowe zaapelowali o oddawanie krwi dla rannego policjanta. W apelu wskazano grupę AB Rh+, a donacje można przeznaczać na jego rzecz zgodnie z informacjami przekazywanymi przez służby krwiodawstwa.
To konkretny sposób, w jaki można pomóc. Warto śledzić aktualne komunikaty jednostki OSP i służb krwiodawstwa dotyczące możliwości oddawania krwi.
Nie pozwólmy, żeby ta historia została tylko kolejną wiadomością
W codziennym natłoku informacji łatwo przejść nad dramatycznymi wydarzeniami do porządku dziennego. Tymczasem za każdym komunikatem o rannym funkcjonariuszu stoi prawdziwy człowiek. Ma swoją historię, rodzinę, przyjaciół, kolegów i ludzi, którzy czekają na jego powrót do zdrowia.
Jakub Kulik to nie tylko nazwisko w policyjnym komunikacie. To były żołnierz, strażak ochotnik, policjant i człowiek, którego zaangażowanie w pomoc innym potwierdzają osoby znające go od lat. Nie trzeba znać go osobiście, żeby docenić znaczenie jego służby. Warto mówić o takich ludziach. Warto przypominać ich historie. Warto pokazywać, że za mundurem stoją osoby, które każdego dnia podejmują odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych.
Dziś nasze myśli są z Jakubem Kulikiem, jego bliskimi, kolegami z Policji, wojska i OSP Leszczyny. Życzymy mu siły i powrotu do zdrowia. Bo są ludzie, o których naprawdę powinno się mówić głośno. Jakub jest jednym z nich.

