Łukasz Wantuch ogłosił zamiar kandydowania na urząd Prezydenta Miasta Krakowa. Jak podkreśla, chce skoncentrować swoją kampanię na problemach, które bezpośrednio wpływają na codzienne życie mieszkańców.
W swoim wystąpieniu zaznaczył, że polityka nie powinna być postrzegana wyłącznie przez pryzmat ogólnokrajowych sporów, lecz przede wszystkim lokalnych wyzwań. Wśród nich wymienił m.in. pozostawione na ulicach wraki samochodów, przepełnione kosze na śmieci, graffiti na murach oraz kwestie związane z lokalnymi podatkami.
Wantuch krytycznie ocenił funkcjonowanie klasy politycznej, wskazując, że wielu polityków kieruje się zasadą bierności i podporządkowania. Jednocześnie podkreślił, że zamierza prowadzić działalność publiczną w odmienny sposób.
Kandydat uważa, że ma realną szansę na sukces w nadchodzących wyborach uzupełniających. Jego zdaniem część wyborców jest już zmęczona wieloletnim konfliktem pomiędzy największymi ugrupowaniami politycznymi. Jak zaznaczył, jest związany z Krakowem od urodzenia, dobrze zna miasto i ma własną wizję jego rozwoju.
Wantuch przyznał, że obecnie może liczyć na niewielkie, około jednoprocentowe poparcie. Wskazał jednak, że wielu polityków rozpoczynało swoje kampanie z podobnego poziomu rozpoznawalności. Zapowiedział również prowadzenie niestandardowej kampanii wyborczej, argumentując, że nie dysponuje ani znacznymi środkami finansowymi, ani rozbudowanymi strukturami politycznymi.
Jednocześnie zachęcił osoby zainteresowane współpracą do włączenia się w organizację kampanii wyborczej. Jak podkreślił, powodzenie przedsięwzięcia będzie zależało od zaangażowania mieszkańców i społeczników gotowych wspierać jego działania.
„Każdy z nas ma zadanie do wykonania” – podsumował swoją deklarację kandydat.



