16 sierpnia mieszkańcy gminy Mszana Dolna pójdą do urn, by zdecydować o przedterminowym odwołaniu wójta Mirosława Cichorza i całej Rady Gminy. Termin referendum potwierdził komisarz wyborczy. To kolejna małopolska gmina w tym roku, w której mieszkańcy zdecydują o losie lokalnych władz.
Dwie karty do głosowania
Sytuacja w Mszanie Dolnej jest nietypowa, bo o odwołaniu wójta i rady zdecydują dwa oddzielne głosowania, a wnioski o ich przeprowadzenie wyszły z dwóch różnych stron. Odwołania wójta chcieli sami radni, którzy przyjęli w tej sprawie uchwałę. Odwołania rady domagają się z kolei mieszkańcy – komitet społeczny zebrał wymaganą liczbę podpisów pod takim wnioskiem.
W efekcie 16 sierpnia w lokalach wyborczych pojawią się dwie osobne karty do głosowania. Jedna dotyczyć będzie wójta, druga – całej rady gminy. To głosy mieszkańców przesądzą, kto ostatecznie straci stanowisko.
Kolejna gmina w tegorocznej fali
Mszana Dolna dołącza do długiej listy małopolskich samorządów, w których w tym roku doszło do referendów odwoławczych lub prób ich przeprowadzenia. Głosowania odbyły się już lub są planowane między innymi w Krakowie, Radłowie i Lanckoronie, a inicjatywy referendalne pojawiały się także w Zakopanem, Andrychowie, Bochni i Kalwarii Zebrzydowskiej. Region od miesięcy mierzy się z falą lokalnych sporów, które kończą się właśnie na urnach.
Co dalej
Aby referendum było wiążące, w głosowaniu musi wziąć udział odpowiedni odsetek uprawnionych mieszkańców gminy. Do 16 sierpnia obie strony konfliktu – wójt oraz radni – mają czas na przekonanie mieszkańców do swoich racji.



