W nocy z środy na czwartek na polskie ziemie spadła rakieta lecąca ze wschodu. Wznieciło to dyskusję na temat naszego stanu przygotowań. A dziś reaguje MSWiA.
Noc z wtorku na środę upłynęła pod znakiem wzmożonej aktywności rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu oraz alarmu w polskim systemie obrony powietrznej. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, w województwie lubelskim odnaleziono prawdopodobne miejsce upadku niezidentyfikowanego obiektu. Do zdarzenia doszło około 300 kilometrów od Krakowa.
Rosyjska rakieta spadła na polskie ziemie
Według komunikatu wojska w nocy narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa Federacji Rosyjskiej. W związku z możliwym zagrożeniem podwyższono gotowość bojową środków obrony powietrznej, poderwano dyżurne myśliwce oraz wykorzystano samolot wczesnego ostrzegania.
W czwartek nie było już wątpliwości. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk potwierdził, że rakieta, która spadła w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia, była rosyjska. Jak dodał, nie wiadomo jeszcze, czy rakieta była wymierzona w Polskę intencjonalnie. Obiekt pozostawił po sobie wielki, około 10-metrowy krater.
MSWiA ostrzega Polaków
Czy to było jednorazowe zdarzenie czy zapowiedź kierunku obranego przez rosyjskie władze? W najbliższych dniach trzeba być wyjątkowo czujnym, a w piątek rano zareagowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Za pośrednictwem systemu Alert RCB miliony Polaków otrzymało poważnie brzmiące ostrzeżenie i zarazem zachętę, by zapoznać się z „Poradnikiem Bezpieczeństwa”. „Bądź przygotowany” – czytamy we wiadomości.



