Rozbite butelki, jedzenie na chodnikach i smród moczu w bramach – tak wygląda ścisłe centrum Krakowa, gdy zamykają się ostatnie kluby. Nocny burmistrz miał to zmienić. Efektów jednak nie widać.
Śmieci, alkohol i załatwianie potrzeb na oczach przechodniów
Około godziny 3 w nocy na Szewskiej i Siennej wciąż jest tłoczno. Ludzie przechodzą między lokalami, część stoi przed wejściami do klubów i barów z jedzeniem na wynos. Na chodnikach leżą kubki, butelki, opakowania po jedzeniu i resztki posiłków, rozrzucone także pod ścianami kamienic.
Głośno jest niemal wszędzie. Pijani uczestnicy nocnego życia krzyczą, śpiewają, zaczepiają przechodniów. Niektórzy zataczają się na środku ulicy, nie zwracając uwagi na mieszkańców, którzy o tej porze próbują spać. W jednej z bram ktoś załatwia potrzebę fizjologiczną. Kilka metrów dalej inna osoba zaczyna się rozbierać na oczach przechodniów. Wszystko dzieje się kilka minut spacerem od Rynku Głównego.
Nocny burmistrz miał to zmienić
Od sierpnia 2024 roku Kraków ma nocnego burmistrza. Funkcję tę pełni Jacek Jordan, który stoi na czele Komisji Zrównoważonej Gospodarki Nocy. Do jego zadań należy między innymi monitorowanie tego, co dzieje się w mieście po zmroku, udział w nocnych patrolach i interwencje w najbardziej problematycznych miejscach.
Magistrat chwali się efektami. W 2025 roku burmistrz wziął udział w 18 nocnych patrolach, a liczba wykroczeń związanych z zakłócaniem porządku miała spaść latem o 46 procent. Tylko że tego spadku nie widać na własne oczy. Podczas naszej wizyty na Szewskiej i Siennej nikt z ramienia miasta nie interweniował, mimo że skala problemów była trudna do przeoczenia.
Statystyki jedno, rzeczywistość drugie
Skalę problemu potwierdzają też dane straży miejskiej. Podczas jednego z wrześniowych weekendów 2026 roku strażnicy odnotowali w centrum 149 wykroczeń. Nałożyli 80 mandatów, wystawili 49 pouczeń, a 20 spraw trafiło do sądu.
Szewska od lat uchodzi za jedno z najbardziej uciążliwych miejsc nocnego Krakowa. Mieszkańcy skarżą się na hałas, śmieci i zachowanie pijanych turystów, a sprawa trafiała już nawet do sądu. Powołanie nocnego burmistrza miało to zmienić. Na razie jednak, jak pokazuje nocna wizyta na Szewskiej i Siennej, centrum Krakowa po trzeciej w nocy wygląda dokładnie tak samo jak wcześniej.








