Wyjazd z ulicy Lubostroń na Kobierzyńską w godzinach szczytu to dla kierowców wyzwanie, a dla pieszych zagrożenie. Mieszkańcy Ruczaju od trzech lat walczą o rondo. Dokumentacja jest gotowa, brakuje tylko pieniędzy.
Skrzyżowanie, które blokuje Ruczaj
Kobierzyńska to jedna z najważniejszych ulic w tej części Krakowa, a Lubostroń zbiera ruch z okolicznych osiedli. Na ich styku w szczycie tworzą się kolejki. Kierowcy, którzy chcą wjechać na główną drogę, muszą czekać na lukę w sznurze aut, a ograniczona widoczność nie ułatwia decyzji.
Rondo uporządkowałoby ten ruch. Takie skrzyżowanie zwykle zmniejsza prędkość i ułatwia włączanie się do ruchu, a to właśnie tego brakuje w tym miejscu.
Piesi i duże pojazdy mają jeszcze trudniej
Problem nie dotyczy tylko samochodów. Mieszkańcy wskazują, że wokół skrzyżowania brakuje porządnych chodników i oświetlenia. Po zmroku piesi idą słabo widoczni, tuż obok ruchliwej jezdni.
Kłopoty mają też kierowcy większych pojazdów, bo skręt z Kobierzyńskiej w Lubostroń jest dla nich ciasny.
Szkoła i sklepy tuż obok
W bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania znajdują się szkoła, siłownia i sklepy. Codziennie przechodzą tędy dzieci, rodzice i seniorzy. Mieszkańcy obawiają się, że przy takim natężeniu ruchu to kwestia czasu, kiedy dojdzie tu do groźnego wypadku.
Ruchu będzie przybywać. Przy ulicy Lubostroń powstał kameralny budynek z 49 mieszkaniami, a w okolicy rosną kolejne inwestycje. W koncepcji metra na linii M1 przewidziano też przystanek o nazwie Lubostroń.
Petycja z setkami podpisów
Mieszkańcy nie czekają bierni. Petycję w sprawie ronda napisano trzy lata temu, a w kilka dni podpisało ją ponad 600 osób. Sprawę popierają też lokalni radni.
O pieniądzach na rozbudowę ulicy Lubostroń razem ze skrzyżowaniem z Kobierzyńską mówiło się już wcześniej. Postulat zabezpieczenia środków na to zadanie odnotowano w BIP 5 stycznia 2024 roku.
Dokumentacja gotowa, brakuje finansowania
Według Dzielnicy VIII Dębniki dokumentacja do decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej, jest przygotowana. Pod koniec października ją zaktualizowano.
Zarząd Dróg Miasta Krakowa deklaruje, że może zbudować rondo, jeśli dostanie na to pieniądze. Urzędnicy poprosili o 7 mln zł. Gdy środki się znajdą, przetarg można ogłosić tak, by roboty ruszyły jesienią przyszłego roku.
Co dalej z rondem na Ruczaju
Od decyzji o finansowaniu zależy, czy kierowcy i piesi zobaczą w tym miejscu plac budowy już w 2027 roku. Mieszkańcy czekają na tę decyzję od lat i uważają, że dalsza zwłoka oznacza dalsze ryzyko.





