Kraków szuka oszczędności. Pod lupą miejskie spółki i wynagrodzenia

Patrycja Abramowicz de Souza
Patrycja Abramowicz de Souza

W miejskiej kasie brakuje setek milionów złotych, a władze Krakowa szukają sposobów na ograniczenie wydatków. W tym samym czasie radny Marek Sobieraj zwrócił uwagę na koszty funkcjonowania rad nadzorczych oraz stanowisk dyrektorskich i kierowniczych w miejskich spółkach. Ile miasto wydaje na ich utrzymanie i gdzie można szukać oszczędności?

Kraków stoi przed trudnym zadaniem finansowym. Jak poinformował magistrat 28 października, w tegorocznym budżecie brakuje około 390 mln zł na pokrycie zaplanowanych wydatków. Problemy dotyczą między innymi edukacji, transportu, pomocy społecznej i infrastruktury. Władze miasta chcą znaleźć rozwiązanie, które pozwoli zamknąć rok bez zaciągania dodatkowego długu. W tej sytuacji wraca pytanie o koszty funkcjonowania miejskiej administracji i spółek.

Radny pyta o wydatki na kierownictwo miejskich spółek

22 października do Prezydenta Miasta Krakowa wpłynęła interpelacja radnego Marka Sobieraja dotycząca możliwości ograniczenia wydatków na rady nadzorcze oraz stanowiska dyrektorskie i kierownicze.

To temat, który nabiera znaczenia w momencie, gdy miasto analizuje swoje finanse i szuka oszczędności. Koszty zarządzania miejskimi spółkami obejmują nie tylko wynagrodzenia członków zarządów, ale również wynagrodzenia rad nadzorczych i kadry kierowniczej. Pytanie brzmi, czy w tym obszarze istnieje przestrzeń do ograniczenia wydatków bez pogorszenia jakości usług świadczonych mieszkańcom.

Niemal milion złotych miesięcznie? Takie kwoty pojawiły się w zestawieniach

W lutym pojawiło się zestawienie, według którego miesięczne wynagrodzenia zarządów miejskich spółek wynosiły łącznie około 805 tys. zł, a wynagrodzenia rad nadzorczych kolejne 190 tys. zł. Łącznie dawało to około 995 tys. zł miesięcznie.

To dane opublikowane wcześniej w tym roku, dlatego przed ich wykorzystaniem jako aktualnego stanu wydatków trzeba sprawdzić ich zakres, metodologię oraz to, czy od tego czasu zaszły zmiany w składach władz spółek i wysokości wynagrodzeń. Nie oznacza to również, że całą tę kwotę można zaoszczędzić. Miasto nadal potrzebuje zarządów i nadzoru nad spółkami realizującymi zadania publiczne. Warto jednak ustalić, jakie są rzeczywiste koszty, jak są ustalane wynagrodzenia i czy struktury zarządzania są odpowiednio dopasowane do skali działalności poszczególnych podmiotów.

Miasto już ogranicza liczbę stanowisk dyrektorskich

Jednym z działań podjętych przez nowe władze Krakowa jest reorganizacja magistratu. Od 23 października przestało funkcjonować sześć departamentów Urzędu Miasta Krakowa. Według szacunków magistratu likwidacja tych struktur ma przynieść około 2,3 mln zł oszczędności rocznie.

To jednak osobna kategoria wydatków niż wynagrodzenia zarządów i rad nadzorczych spółek miejskich. Nie należy tych kwot łączyć bez uwzględnienia różnic w zakresie danych. Reorganizacja urzędu pokazuje jednak, że władze miasta przyglądają się kosztom zarządzania. Pytanie, czy podobna analiza obejmie również miejskie spółki, pozostaje istotne w kontekście trudnej sytuacji finansowej Krakowa.

Brakuje pieniędzy na transport. Czy oszczędności wystarczą?

Według informacji magistratu niedobór środków na bieżące wydatki związane z transportem wynosi około 80 mln zł. Największe braki dotyczą jednak edukacji, gdzie zależnie od przyjętych wyliczeń potrzeba dodatkowo od 220 do 270 mln zł. Na tym tle nawet znaczące oszczędności administracyjne nie rozwiążą samodzielnie wszystkich problemów budżetowych. Mogą jednak stanowić element szerszego planu porządkowania wydatków.

Dla mieszkańców ważne jest nie tylko to, ile miasto wydaje na zarządzanie, ale również to, czy pieniądze są wydawane efektywnie. Warto więc sprawdzić, jakie koszty ponoszą poszczególne spółki, jak liczne są ich zarządy i rady nadzorcze oraz jakie zasady decydują o wynagrodzeniach.

Ile można zaoszczędzić? Czekamy na konkretne liczby

Sama interpelacja radnego nie przesądza, że wydatki na zarządzanie są zbyt wysokie. To jednak dobry punkt wyjścia do sprawdzenia, czy miasto ma pełną wiedzę o kosztach funkcjonowania swoich spółek i czy rozważa ich ograniczenie.

Kluczowe będą szczegółowe dane dotyczące wynagrodzeń, liczby stanowisk, kosztów obsługi oraz ewentualnych planów reorganizacji. Ważna będzie również odpowiedź prezydenta Krakowa na pytania radnego.W czasie, gdy miasto szuka setek milionów złotych na realizację swoich zadań, mieszkańcy mają prawo oczekiwać przejrzystych informacji o tym, na co wydawane są publiczne pieniądze.

Czy Kraków może ograniczyć koszty zarządzania miejskimi spółkami i przeznaczyć zaoszczędzone środki na pilniejsze potrzeby? Odpowiedź powinna przynieść analiza konkretnych wydatków, a nie same deklaracje o oszczędzaniu.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *