Ukrywali 30 kilogramów narkotyków! Skrytka pod paczkami czipsów

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Krakowscy policjanci zatrzymali dwóch dilerów. Zabezpieczono prawie 30 kilogramów narkotyków.

Te liczby szokują. Krakowscy policjanci zabezpieczyli blisko 21 kilogramów marihuany, 7 kilogramów mefedronu oraz 240 gramów kokainy. Ogromna ilość narkotyków należała do dilerów, którzy… ukrywali ją pod paczkami czipsów.

Co dilerzy ukryli pod paczkami czipsów?

Policjanci Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Krakowie rozpracowali dwóch dilerów, którzy handlowali niedozwolonymi substancjami na Ruczaju. Udało się ustalić, jakim pojazdem porusza się jeden z mężczyzn.

–  Kiedy 34-latek zatrzymał się na jednym z parkingów i wyszedł z pojazdu, funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. W związku z podejrzeniem, że w pojeździe mogą znajdować się znaczne ilości środków odurzających, policjanci dokonali przeszukania pojazdu. W części ładunkowej samochodu kryminalni zauważyli przebudowaną podłogę przykrytą paczkami chipsów. Po wyładowaniu paczek z chipsami okazało się, że w podłodze znajduje się skrytka – informuje krakowska policja.

Znaleziono w niej 100 tys. koron czeskich, a także komplet kluczy. Pies policyjny wykazał, że samochód służył do przewożenia narkotyków.

Dilerzy zatrzymani. Posiadali 30 kilogramów narkotyków

Policjanci weszli do mieszkań podejrzanych. Jedno z nich znajdowało się na Ruczaju, drugie na Grzegórzkach. W wyniku przeszukania wszystkich pomieszczeń, lokali użytkowych i pojazdów należących do dilerów kryminalni zabezpieczyli blisko 21 kilogramów marihuany, 7 kilogramów mefedronu oraz 240 gramów kokainy. 

–  Obaj mężczyźni trafili do pomieszczeń dla zatrzymanych, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutów posiadania i wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków.  18 maja br. Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza w Krakowie, wobec 30 i 34-latka zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – informuje KMP.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *