----- Reklama -----

Wielkie pieniądze za wskazanie oprawcy Marcysia. Wyznaczono nagrodę

SW
SW

Nieznany darczyńca wyznaczył nagrodę za wskazanie osoby, która okaleczyła małego królika znalezionego w Krakowie. Zwierzę przeżyło, ale sprawca jest wciąż na wolności.

Królik ze skatowanymi uszami leżał pod krzakiem

W połowie lutego mieszkanka Krakowa natknęła się na królika porzuconego w Ogrodzie Kasztanowym. Zwierzę miało obcięte uszy, głęboką ranę na grzbiecie i prawdopodobnie złamane łapy. Weterynarz, który zbadał zwierzę, nie miał wątpliwości: obrażenia zadał człowiek.

----- Partner Działu Kraków -----

Królik trafił pod opiekę Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Organizacja nadała mu imię Marcyś i rozpoczęła leczenie.

Marcyś wyszedł z lecznicy i znalazł nowy dom

Mimo poważnych obrażeń królik zaczął wracać do zdrowia. Po kilku dniach leczenia opuścił lecznicę i trafił do nowego domu. Darczyńcy zebrali dla niego wyprawkę z siankiem, ziołami i podkładami.

10 000 zł za wskazanie sprawcy

Policja prowadzi dochodzenie, ale sprawca nie został jeszcze ustalony. Anonimowy darczyńca postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i wyznaczył nagrodę w wysokości 10 000 złotych dla osoby, która pomoże go zidentyfikować.

Informacje można przekazać telefonicznie pod numer 12 421 26 85, mailowo na adres ktoz@ktoz.krakow.pl lub w wiadomości prywatnej do KTOZ.

Quick Link

Podaj dalej
1 komentarz
  • Dość znęcania się nad zwierzętami! Ten haniebny czyn musi zostać ukarany. Osoba która zdecydowała się na finansowe docenienie wysiłków w ustaleniu oprawcy ma moje pełne poparcie. W sumie w tym względzie mamy nadal dziki zachód, więc nagroda być może ułatwi te starania. Swą drogą, sprzedaż tych przemiłych zwierzątek powinna być w jakiś sposób pod kontrolą, aby tępić tego typu patologie w zarodku. Nie pierwszy raz słyszę o pastwieniu się nad nimi. W przypadku innych zwierząt zresztą również. Nie jestem odosobniony w tym przekonaniu.
    Wracając do naszego kochanego Marcysia, cieszymy się że KTOZ pomógł mu znaleźć nowy dom u Pani Kasi. Trzymamy kciuki za dobrostan tego malutkiego króliczka i nowe wieści (Pani Kasiu prosimy), również na tych łamach. Wiecie Państwo jak wiele osób ta sprawa poruszyła, mnie osobiście bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *