Pasażer lecący z Chicago do Krakowa przywiózł w walizce kuszę. Podczas kontroli na lotnisku w Balicach okazało się, że taki bagaż to spory problem.
Kusza w walizce zamiast pamiątki
Do zdarzenia doszło w czwartek na lotnisku Kraków Balice. Strażnicy graniczni sprawdzali bagaż rejestrowany pasażerów przylatujących z Chicago. W jednej z walizek znaleźli kuszę cięciwową. 49 letni Polak wracał z podróży do Stanów Zjednoczonych i twierdził, że kupił ją tam z myślą o hobby, jako sprzęt do rekreacyjnego strzelania.
Kusza to nie zabawka. Trzeba mieć pozwolenie
Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że nie wiedział, iż w Polsce posiadanie kuszy wymaga zezwolenia i rejestracji. Przepisy nie robią tu wyjątku dla sprzętu kupionego za granicą. Kuszę zabezpieczono, a sprawą zajmują się teraz śledczy.
Co grozi za kuszę bez pozwolenia
Zgodnie z art. 51 ustawy o broni i amunicji za posiadanie kuszy bez wymaganej rejestracji grozi grzywna albo areszt. Straż graniczna podkreśla, że zakup takiego przedmiotu za granicą nie daje prawa do jego legalnego posiadania w Polsce. Przed powrotem z zagranicznych zakupów warto więc sprawdzić, czy dany przedmiot można legalnie wwieźć do kraju.


