Zaskakujące słowa Gibały o Drewnickim i Piątkowskiej

M N
M N

Łukasz Gibała wygrał pierwszą turę wyborów na prezydenta Krakowa. W drugiej turze spotka się z Moniką Piątkowską. Na gorąco skomentował wyniki swoich najważniejszych konkurentów.

Mówiąc o Michale Drewnickim, Łukasz Gibała zdecydował się na zaskakujące słowa.

Łukasz Gibała o Drewnickim i Piątkowskiej

– Wynik Michała Drewnickiego jest kosmiczny. To wynik porównywalny do wyniku sprzed dwóch lat. Wielki szacunek i brawa dla niego. To człowiek, który od kilkunastu lat ciężko pracuje w radzie miasta Krakowa i ja go bardzo cenię – powiedział Gibała.

O Monice Piątkowskiej mówił nieco chłodniej.

– Za wynik pani Piątkowskiej też należą się gratulacje. Generalnie, to wynik słabszy niż wynik Aleksandra Miszalskiego, ale wynik powyżej 20 procent zasługuje na gratulacje. Spotkamy się w drugiej turze i na razie nie wiadomo, kto wygra – stwierdził faworyt do fotela prezydenta Krakowa.

W niedzielę wieczorem Gibała udzielił kilku wywiadów, a w poniedziałek z samego rana rozpoczyna walkę o głosy w drugiej turze. Jak ma zamiar przekonać niezdecydowanych krakowian?

Plan Gibały na drugą turę wyborów

– Moim zdaniem nie ma lepszego sposobu na przekonywanie jak rozmowa bezpośrednia. Dlatego w poniedziałek rozpoczynamy od spotkania z mieszkańcami przy rondzie Mogilskim o 6:45. Rozmowa twarzą w twarz jest najskuteczniejszym sposobem na przekonywanie wyborców i to będziemy robić przez najbliższe dwanaście dni – zapowiedział.

Zastrzegł, że nie ma zamiaru prosić którego z kandydatów, którzy przepadli w pierwszej turze, by przekazał mu swoje głosy.

– Nie będę rozmawiał na ten temat z innymi kandydatami. Szanuję każdego z nich, ale jak nie byłem w stanie w poprzednich wyborach wejść do drugiej tury, również nie przekazywałem nikomu mojego poparcia. Nie traktujmy wyborców jak przedmiot, który można kogoś przekazać. Ja będę zabiegał o głosy ze wszystkich stron sceny politycznej – powiedział.

– Mój wynik świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, krakowianie nie akceptują, że przyjeżdżają tu politycy z Warszawy i próbują narzucać im swoje zdanie. Po drugie, krakowianom nie podobały się dwa lata rządów Aleksandra Miszalskiego. Suma tych wniosków zmierza do jednego – zaznaczył.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *