Grupa mieszkańców Tarnowa rozpoczyna procedurę, która może doprowadzić do referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Jakuba Kwaśnego. W piątek pełnomocnik inicjatywy złożył w Krajowym Biurze Wyborczym dwa wnioski – jeden dotyczy prezydenta, drugi Rady Miejskiej.
Dwa wnioski w jednym piśmie
Pismo do delegatury KBW w Tarnowie wpłynęło 12 czerwca. Potwierdziła to komisarz wyborcza Katarzyna Joanna Tutaj. Pierwszy wniosek zakłada przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Jakuba Kwaśnego z funkcji prezydenta Tarnowa. Drugi dotyczy odwołania całej Rady Miejskiej.
Inicjatorem akcji jest Rafał Kozioł, przedsiębiorca z branży transportowej. Tarnowianin zapowiedział, że osobne pismo trafi również do Urzędu Miasta. Tam zostanie wysłane pocztą.
Teraz liczy się czas
Komisarz wyborcza wyjaśnia, że po dostarczeniu wniosku do urzędu miasta organizatorzy będą mieli 60 dni na zebranie podpisów. Aby referendum mogło się odbyć, muszą zdobyć ponad osiem tysięcy podpisów mieszkańców popierających inicjatywę. Dopiero spełnienie tego warunku otworzy drogę do dalszej procedury.
Zbiórka podpisów już w przyszłym tygodniu
Kozioł deklaruje, że formularze poparcia są już przygotowane. Zbieranie podpisów na ulicach Tarnowa ruszy w przyszłym tygodniu, gdy pismo dotrze do prezydenta. Inicjator nie ma wątpliwości, że uda się przekroczyć wymagany próg. Tłumaczy, że w mieście jest wielu mieszkańców niezadowolonych z rządów Kwaśnego i z bierności Rady Miejskiej.
Tarnów po wzorze Krakowa
Inicjatywa w Tarnowie pojawia się kilka tygodni po referendum w Krakowie, w którym mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Ten przykład może teraz wpłynąć na decyzje mieszkańców Tarnowa, którzy w najbliższych miesiącach będą decydować o przyszłości Jakuba Kwaśnego i miejskich radnych.



