„Pasy” potrzebowały punktu, żeby uniknąć spadku. I się udało !
Wyrównanie tuż po stracie
Cracovia przystępowała do ostatniej kolejki sezonu bez pewności utrzymania. Żeby zostać w ekstraklasie, musiała co najmniej zremisować z Koroną Kielce na własnym boisku. Już w drugiej minucie meczu dostała zimny prysznic – Tamar Svetlin uderzył z 25 metrów i zdobył bramkę dla gości. Stadion zamarł.
Odpowiedź przyszła jednak błyskawicznie. W szóstej minucie Kahveh Zahiroleslam przedarł się pod bramkę, najpierw został zablokowany, ale nie odpuścił i dobił piłkę z bliska. Remis 1:1, który ostatecznie się utrzymał, dał Cracovii to, czego potrzebowała.
Nieciecza zdjęła Cracovii ciśnienie
W drugiej połowie „Pasy” grały już spokojniej, bo z Niecieczy docierały dobre wieści. Bruk-Bet Termalica prowadziła tam 2:0 z Lechią Gdańsk, co oznaczało, że nawet ewentualna porażka Cracovii nie sprawi automatycznie jej degradacji. Kibice na trybunach wiedzieli, że ich klub jest bezpieczny.
Cracovia kończy sezon na 15. miejscu w tabeli i zagra w ekstraklasie również w przyszłym roku.



