Jeden z zawodowych piłkarzy grających swego czasu na poziomie Ekstraklasy powiedział po jednym z meczów, że pogoda nie dopisywała do gry w piłkę. I chociaż Piotrowi Ćwielongowi doskwierało słońce i godzina rozgrywania meczu, to cytat ten śmiało można użyć w odniesieniu do minionego weekendu na małopolskich boiskach. Pogoda ewidentnie nie dopisywała, bo na wszystkich boiskach panował chłód i momentami ulewny deszcz.
Godzina 20, Pychowiance pogoda też nie dopisuje
Być może to godzina rozgrywania meczu, a może właśnie aura, która mu towarzyszyła miała wpływ na postawę Pychowianki Kraków w meczu z Piastem Wołowice? Wydaje się jednak, że powodem kolejnego słabego występu i kolejnej wysokiej porażki jest aktualna forma, w jakiej znajdują się „Pycho” oraz jej sobotni rywal Piast Wołowice. Goście to druga drużyna w tabeli, Pychowianka natomiast w ostatnich 6 meczach zdobyła zaledwie 1 punkt i to wyszarpany cudem w ostatniej akcji meczu. Wynik 1-5 nie powinien zatem dziwić. Goście swoją dominację pokazywali od samego początku bowiem już w 3 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Jakuba Łojka, który wykorzystał rzut karny, a po nieco ponad kwadransie było już 0-2 za sprawą Szymona Budziaszka. Podyktowanie jedenastki już na początku meczu wzbudziło protesty gospodarzy, którzy nie zgadzali się z decyzją sędziego, a jeszcze większe wątpliwości co do słuszności decyzji mieli oni w 63 minucie kiedy to arbiter drugi raz wskazał na „wapno”. Nie zważając jednak na kontrowersje Jakub Łojek po raz drugi wykorzystał rzut karny i goście prowadzili już 1-3, a chwilę później wynik podwyższył Artur Guzik. Wynik tego jednostronnego spotkania ustalił w 88 minucie Jakub Sitek. Jedyną bramkę dla Pychowianki zdobył w 32 minucie Dominik Dyba, chociaż z wysokości trybun wydawało się, że w podbramkowym zamieszaniu jako ostatni kontakt z piłką miał Marcin Giermek.
Pychowianka Kraków – Piast Wołowice 1-5 (1-2)
Jakub Łojek 3’(k), 63’(k)
Szymon Budziszek 16’
Artur Guzik 67’
Jakub Sitek 88’
Dominik Dyba 32’
Pychowianka: Szcześniak – Dąbrowski, Dyba, Giermek, Jozopowicz, Łuszczek, Matyjewicz, Mosio, Patsanivskyi, Siewier, Siwek
Piast: Gara – Budziaszek, Galos, Grzesiak, Guzik, Jedrzejczyk, Łojek, Mika, Rakoczy, Siudek, Zaborowski
Trzebol nie wykorzystał szansy
W grupie 3 A Klasy mieliśmy w ten weekend bezpośrednie starcie pierwszej czwórki. Liderujący Płomień Kostrze podejmował czwartą Bieżanowiankę Kraków, a drugi Trzebol Wielkie Drogi mierzył się z trzecią Skawinką. Niewątpliwie najbardziej zadowoleni z rozstrzygnięć będą zawodnicy Bieżanowianki, którzy za sprawą bramek Patryka Rudnickiego i Mikołaja Chmiela pokonali na wyjeździe Płomień 1-2. Taki wynik sobotniego meczu dawał nadzieję Trzebolowi na powrót na fotel lidera, który stracili tydzień temu. Aby tak się stało wystarczyło pokonać w niedzielne popołudnie Skawinkę. Zadanie dla gospodarzy wydawało się być o tyle łatwiejsze, że goście ze Skawiny od 18 minucie grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Morawskiego. Niespodziewanie jednak to oni na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie gospodarze wykorzystali grę w przewadze i na 15 minut przed końcem prowadzili 2-1. Jednak ostatnie słowo już w 90 minucie należało ponownie do Skawinki a konkretnie do Krzysztofa Kota, który ku rozpaczy miejscowych doprowadził do remisu. Wynik 2-2 oznacza, że Trzebol nie wykorzystał szansy powrotu na 1 miejsce, a dla Płomienia sobotnia wpadka nie będzie miała konsekwencji w tabeli. Największym wygranym jest natomiast Bieżanowianka, która zmniejszyła stratę do pozostałych 3 drużyn.
Płomień Kostrze – Bieżanowianka Kraków 1-2 (0-0)
Trzebol Wielkie Drogi – Skawinka Skawina 2-2 (0-1)
W pozostałych spotkaniach należy odnotować kolejne zwycięstwo Potoku Więckowice, który dzięki pokonaniu Sokoła Rybna opuścił ostanie w tabeli kosztem AP Kmity II Zabierzów. Podobną drogę do Potoku przebywa w ostatnich kolejkach AM Cracovia, która w B Klasie również wygrała drugie, kolejne spotkanie tym razem 4-2 z Krakusem Swoszowice i również nie jest już ostatnia w tabeli.
W 1 Grupie Klasy Okręgowej stratę punktów przez drugą w tabeli Michałowiankę Michałowice (2-2 z Piliczanką) wykorzystał liderujący Przebój Wolbrom, który dzięki efektownemu zwycięstwo 11-0 nad KS Olkusz powiększył przewagę do 4 punktów.

















