Biała Gwiazda pokonała Chrobrego Głogów 2:0 i po czterech latach wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na stadionie przy Reymonta zapanowało szaleństwo.
Łzy i radość po końcowym gwizdku
Gdy sędzia zakończył mecz, kibice wbiegli myślami na murawę jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Wiedzieli, że to już pewne. Wisła Kraków wraca do ekstraklasy. Na trybunach wybuchła radość, której dawno nie było widać przy Reymonta. Jarosław Królewski, właściciel klubu, nie krył wzruszenia.
Oprawa, która mówiła wszystko
Kibice przygotowali się na ten wieczór wyjątkowo starannie. Na płocie zawisł transparent z napisem „11. przykazanie: Wierność Wiśle i oddanie”. Sektorówka, kartoniada i pirotechnika stworzyły obraz klubu, który przez cztery lata po spadku nigdy nie stracił wsparcia swoich fanów. Przez całe 90 minut na stadionie brzmiał głośny doping.
Piłkarze z dziećmi na murawie
Po końcowym gwizdku piłkarze Wisły wyszli na murawę z dziećmi. Angel Rodado trzymał za rękę swojego syna Jana. Zawodnicy mieli na sobie koszulki z napisem „Jest pięknie”. I rzeczywiście tak było.




















