Od 1 września zmieni się sposób funkcjonowania przewozów konnych na drodze do Morskiego Oka. Tatrzański Park Narodowy rozpoczyna pilotaż, w ramach którego konie będą pokonywać znacznie krótszy odcinek trasy.
Konie pojadą tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza
Do tej pory zaprzęgi konne przewoziły turystów z Palenicy Białczańskiej aż do Włosienicy. To około 6,9 km trasy. Od września przejazd zostanie skrócony do Wodogrzmotów Mickiewicza, czyli około 2,9 km. Jak informuje Tatrzański Park Narodowy, oznacza to zmniejszenie odcinka pracy koni o około 4 km, a więc o ponad połowę. TPN podkreśla, że wrześniowy pilotaż ma być kolejnym etapem zmian przygotowywanych wspólnie z przewoźnikami i innymi stronami porozumienia.
„Przewozy konne mają funkcjonować na krótszym i łagodniejszym odcinku Palenica Białczańska–Wodogrzmoty Mickiewicza” – przekazuje TPN w komunikacie. Dalsza część trasy, prowadząca do Włosienicy, ma być docelowo obsługiwana przez transport elektryczny.
Kraków pełen pułapek? Turysto miej się na baczności, aby nie dać się oszukać
Więcej e-busów w drodze do Morskiego Oka
Zmianom w przewozach konnych ma towarzyszyć rozwój transportu elektrycznego. TPN dysponuje obecnie czterema e-busami, a jednocześnie prowadzi postępowanie dotyczące zakupu kolejnych 16 pojazdów. Zainteresowanie elektrycznym transportem jest duże. Według danych parku w lipcu tego roku większość kursów w kierunku Włosienicy miała obłożenie przekraczające 95 proc., a część była niemal całkowicie wypełniona. Park zaznacza, że pilotaż ma pozwolić sprawdzić nowe rozwiązanie w praktyce i zebrać doświadczenia potrzebne do organizacji przewozów w zmienionym systemie.
Celem jest stworzenie modelu, który ograniczy dystans pracy koni, zwiększy udział transportu elektrycznego, a jednocześnie pozostawi przewozy konne na krótszym odcinku jako element tradycji i atrakcji turystycznej regionu.



