Muzeum Krakowa przejmuje pamiątki po jednym z najważniejszych twórców krakowskiego modernizmu. Miasto podjęło działania, zanim bezcenne przedmioty trafiły w niepowołane ręce.
Dokumenty już bezpieczne
Zawodowy dorobek profesora Witolda Cęckiewicza – projekty, archiwalia i materiały naukowe – trafił do Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Politechniki Krakowskiej. Obie instytucje specjalizują się w ochronie dziedzictwa architektonicznego, więc spuścizna twórcza architekta pozostaje w dobrych rękach.
Sprzedaż domu ujawniła problem
Sytuacja skomplikowała się, gdy rodzina sprzedała dom profesora. Porządkowaniem pozostawionego wyposażenia zajął się pośrednik, który wystawił na sprzedaż także przedmioty, których właściciel nie chciał sprzedawać. Syn architekta, Michał Cęckiewicz, wyjaśnił, że rodzina planowała pozbyć się głównie mebli i większych sprzętów – nie wszystkich pamiątek po ojcu.
Muzeum wkracza do akcji
Muzeum Krakowa nawiązało kontakt ze spadkobiercą i rozpoczęło rozmowy o przejęciu cennych obiektów. Kustosze i konserwatorzy mają wkrótce odwiedzić dom profesora i ocenić, które przedmioty mają wartość historyczną lub artystyczną. Wybrane obiekty zasilą muzealne zbiory i pozwolą zachować pamięć o architekcie.
Kraków od lat chroni pamiątki po wybitnych mieszkańcach. Miasto stworzyło już muzea poświęcone Janowi Matejce i rodzinie Kossaków, a ostatnio zabezpieczyło też pamiątki po Jerzym Stuhrze. Spuścizna Cęckiewicza wpisuje się w tę długą tradycję.



