Trudno oprzeć się wrażeniu, że ten problem narasta z dnia na dzień. Na południu Krakowa dziki są coraz odważniejsze.
To była upojna noc dla dzików grasujących na terenie Dębnik. Stadnie ruszyły na śmietniki. Efektem porozrzucane odpadki walające się po chodnikach i ulicach. Prezentuje się to naprawdę żałośnie.
Problem dzików w Krakowie narasta lawinowo. Mieszkańcy Dębnik pytali o to Aleksandra Miszalskiego podczas poniedziałkowego spotkania na Ruczaju.
Przedstawicielka Zarządu Zieleni Miejskiej mówiła wówczas, że miasto zakupiło trzy nowe odłownie, które będą stosowane do ograniczenia wpływu dzików na codzienne życie w mieście.
– Miejsce występowania dzików należy zgłaszać bezpośrednio do Straży Miejskiej, a ona będzie powiadamiać Pogotowie ds. Dzikich Zwierząt – tłumaczyła. – Nie wyeliminuje to całkowicie problemu, ale skutecznie go ograniczy – dodawała.
Procedury procedurami, a dziki chrumkają.




