Nowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała poprosił radnych, by przyznali mu najniższe wynagrodzenie, jakie dopuszcza ustawa. Radni poparli ten pomysł jednogłośnie. Zamiast ponad 23 tys. zł brutto miesięcznie prezydent będzie dostawał 18 587 zł.
Pierwsza decyzja nowego prezydenta
Środowa sesja rady miasta była pierwszą z udziałem Gibały jako prezydenta. Został zaprzysiężony dzień wcześniej. Radni mieli zdecydować o jego pensji, a projekt uchwały przygotował przewodniczący rady Jakub Kosek z KO. Zakładał najwyższe stawki, jakie przewidują przepisy. Gibała już na początku sesji poprosił o obniżkę do najniższej kwoty dopuszczonej prawem. Jego poprawka przeszła bez sprzeciwu.
Ile zarobi prezydent Krakowa
Wynagrodzenie zasadnicze wyniesie 9320 zł, a nie 11 650 zł, jak chciał projekt. Dodatek funkcyjny to 3544 zł, a dodatek specjalny 3859,20 zł. Do tego dochodzi dodatek za wieloletnią pracę. W projekcie rady dodatki były wyższe: 4430 zł i 4824 zł.
Łącznie prezydent dostanie 18 587 zł brutto miesięcznie, a według pierwotnego projektu miałby 23 134 zł. Z tych kwot wynika, że różnica to około 4,5 tys. zł miesięcznie, czyli ponad 54 tys. zł w skali roku.
Dlaczego Gibała obniżył sobie pensję
Prezydent tłumaczył swoją decyzję trudną sytuacją finansową miasta. Zadłużenie Krakowa na koniec 2026 roku może sięgnąć 8,9 mld zł, a Gibała zapowiada likwidację deficytu w ciągu dwóch lat. Kwota, którą zaoszczędzi miasto, jest niewielka wobec takiego długu. To przede wszystkim sygnał: nowy prezydent chce zacząć zmiany od własnej pensji, zanim zajmie się resztą budżetu.

