Sławomir Mentzen przyjechał w środę do Krakowa, by wesprzeć kampanię Bartosza Bocheńczaka, kandydata Konfederacji na prezydenta miasta. Na Rondzie Mogilskim politycy częstowali przechodniów kiełbasą z grilla i rozmawiali z mieszkańcami.
Kiełbasa na Rondzie Mogilskim
Akcja odbyła się w porze popołudniowego szczytu komunikacyjnego, gdy przez rondo przewija się najwięcej osób. Razem z Mentzenem grillowali Bocheńczak oraz poseł Konrad Berkowicz. Część mieszkańców przystanęła, by porozmawiać z liderem Konfederacji i zrobić sobie zdjęcie, inni skusili się po prostu na darmowy poczęstunek.
Bocheńczak obiecuje koniec „kolesiostwa”
Kandydat na prezydenta Krakowa zapewnił, że w razie wygranej żaden z jego partyjnych kolegów nie znajdzie zatrudnienia w miejskim urzędzie. „Żaden mój partyjny kolega nie będzie pracował w urzędzie lub jednostce miejskiej” – zadeklarował. Zapowiedział też likwidację strefy SCT i rezygnację z dalszego rozszerzania Strefy Płatnego Parkowania. Odniósł się również do opóźnionych inwestycji w mieście. „Trzeba dążyć do kontraktów załatwianych przez przetargi, a nie kolesiostwo” – podkreślił.
Mentzen o podatkach i broni atomowej
Lider Konfederacji skomentował zapowiedzianą przez premiera Donalda Tuska zmianę w podatkach, licząc na weto prezydenta. „Mam wielką nadzieję, że tę zmianę uda się zawetować” – powiedział. Zapytany o polską broń jądrową, odpowiedział, że to droga do niepodległości, ale obecna władza nawet boi się o tym myśleć. Padło też pytanie o ewentualną koalicję z PiS. Mentzen nie wykluczył jej, zastrzegając, że warunkiem jest realizacja postulatów jego ugrupowania.








