Rodzice uczniów krakowskich szkół podstawowych płacą za obiady nawet 22 zł dziennie. Regionalna Izba Obrachunkowa zwraca uwagę, że nie powinni ponosić wszystkich kosztów związanych z przygotowaniem posiłków. Jeśli miasto zmieni sposób finansowania szkolnego żywienia, ceny obiadów mogą wyraźnie spaść.
RIO: rodzice powinni płacić tylko za składniki
Zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym w związku z kontrolą rodzice powinni pokrywać wyłącznie koszt produktów spożywczych, z których przygotowywane są posiłki. Pozostałe wydatki związane z organizacją żywienia powinny obciążać samorząd. Zasada ta powinna dotyczyć również szkół, w których obiady przygotowują prywatni ajenci lub dostarczają je firmy cateringowe.
Obecnie w wielu krakowskich placówkach koszt jednego obiadu wynosi od 15 do 22 zł. Dla rodzin, które mają kilkoro dzieci, regularne opłacanie posiłków stanowi poważny wydatek. Zmiana zasad finansowania mogłaby odciążyć domowe budżety i sprawić, że więcej uczniów będzie korzystać ze szkolnych obiadów.
Kraków musi znaleźć rozwiązanie
Sprawą zajęli się także radni, którzy 21 października przyjęli uchwałę kierunkową. Zaapelowali do władz miasta o zapewnienie środków na pokrycie kosztów organizacji żywienia. Dzięki temu rodzice mogliby płacić mniej za obiady swoich dzieci.
Miasto nie zgadza się jednak z interpretacją przepisów przedstawioną przez RIO i kwestionuje jej zalecenia. Na razie nie ma więc decyzji, która gwarantowałaby obniżkę cen. Ostatecznie to dalsze działania samorządu zdecydują, czy rodzice w Krakowie rzeczywiście odczują różnicę w domowych wydatkach.

