----- Reklama -----

Ta historia może mieć happy end. KTOZ walczy o życie skatowanego królika

SW
SW

Kobieta spacerująca w środę wieczorem w Ogrodzie Kasztanowym Krakowian natknęła się na przerażający widok. Pod krzakiem leżał mały królik w tragicznym stanie. Zwierzę natychmiast trafiło do weterynarza.

Okaleczone i wycieńczone zwierzę

Lekarz stwierdził poważne obrażenia. Królik ma obcięte uszy, głęboką ranę na grzbiecie, przez którą widać mięśnie, uszkodzone wargi i prawdopodobnie złamane łapy. Do tego zaropiałe oczy i skrajne wychudzenie. Zwierzę ma około 4-5 miesięcy.

----- Partner Działu Kraków -----

Weterynarz nie ma wątpliwości. Obrażenia wskazują na celowe działanie człowieka, a nie na atak innego zwierzęcia.

KTOZ walczy o Marcysia

Królikiem zaopiekowało się Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę dostało imię Marcyś i już zaczęło jeść oraz pić. To dobry znak, choć jego stan wciąż budzi niepokój.

Największy problem to łapy. Pojawiły się na nich pierwsze oznaki martwicy. W sobotę Marcyś przeszedł konsultację chirurgiczną. Jeśli nie będzie przeciwwskazań, lekarze zastosują hirudoterapię, czyli leczenie pijawkami.

Szansa na szczęśliwe zakończenie

Mimo ciężkich obrażeń królik nie poddaje się. Bryka po klatce, a po przebudzeniu od razu zjada sianko. KTOZ zapewnia, że zrobi wszystko, żeby uratować jego łapy.

Organizacja szuka też świadków, którzy mogą mieć informacje o pochodzeniu zwierzęcia lub osobie odpowiedzialnej za skatowanie. Marcyś trafi do miejsca specjalizującego się w opiece nad niepełnosprawnymi królikami.

Chętni mogą wesprzeć leczenie Marcysia, wpłacając darowiznę na konto KTOZ lub adoptować go wirtualnie.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *