Już w najbliższy wtorek kierowcy przejeżdżający przez wschodni Kraków znajdą się w innej rzeczywistości drogowej. Na węźle Grębałów pojawi się sygnalizacja świetlna i dodatkowe pasy, które mają rozładować ruch w rejonie budowanej S7. GDDKiA tłumaczy, że to rozwiązanie tymczasowe – docelowy układ powstanie po zakończeniu całej inwestycji.
Kocmyrzowska z trzema pasami
Kierowcy wjeżdżający na węzeł od strony miasta skorzystają od teraz z trzech oddzielnych pasów na ulicy Kocmyrzowskiej. Każdy z nich prowadzi w inne miejsce – na Wzgórza Krzesławickie i do Mistrzejowic, na Kombinat albo bezpośrednio na ekspresówkę. Rozwiązanie ma wyeliminować zatory, które dotychczas tworzyły się w tym miejscu, gdy samochody jadące w różnych kierunkach blokowały się nawzajem.
Światła zapalą się w czterech punktach
Równolegle GDDKiA uruchamia sygnalizację świetlną na ulicy Kocmyrzowskiej na odcinku od S7 do Bukszpanowej. Światła staną przy skrzyżowaniach z ulicą Poległych w Krzesławicach i Darwina, z Jarzębiny, z Architektów oraz przy wjeździe na cmentarz. Na tym samym odcinku zostają udostępnione oba pasy jezdni.
S7 przez Kraków – ostatni kawałek do zamknięcia
Grębałów to jeden z kluczowych punktów na trasie ekspresowej, którą od kilku lat GDDKiA przeciąga przez wschodnie dzielnice Krakowa. Odcinek między Widomą a węzłem Mistrzejowice kierowcy poznali w grudniu 2024 roku, fragment przy Nowej Hucie – rok później. Teraz brakuje już tylko połączenia Mistrzejowice-Grębałów, które wykonawca – konsorcjum Gülermak i Mosty Łódź – ma oddać jesienią tego roku.




