Policja zatrzymała 50-letniego mieszkańca Wieliczki, którego podejrzewa się o serię przestępstw w mieście. Mężczyzna miał włamywać się do lokali gastronomicznych, a jeden z nich podpalić. Sąd zdecydował już o jego tymczasowym aresztowaniu.
Włamanie do kawiarni, potem pożar w parku
Do pierwszego ze zdarzeń doszło 13 września nad ranem. Około godziny 4:30 nieznany wówczas sprawca wyłamał drzwi jednej z wielickich kawiarni i wyniósł z niej sprzęt. Policjanci zabezpieczyli ślady i zapis z monitoringu.
Kilka godzin później, około 11:30, strażacy i policja interweniowali w Parku Mickiewicza. Płonął tam drewniany budynek, w którym mieścił się lokal gastronomiczny. Obiekt spłonął doszczętnie.
Podejrzany wrócił na miejsce pożaru
To właśnie na miejscu pożaru policjanci zauważyli mężczyznę, który przyglądał się działaniom służb. Jego wygląd odpowiadał osobie widocznej na porannych nagraniach z włamania do kawiarni. Po wylegitymowaniu 50-latek przyznał się do kradzieży z włamaniem. Dalsze czynności wykazały jego związek również z włamaniem do lokalu w parku i wznieceniem pożaru.
Skradzione przedmioty w mieszkaniu podejrzanego
Mężczyznę zatrzymano, a podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli przedmioty, które mogą pochodzić z przestępstw. 15 września, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Wieliczce, sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Dziesięć zarzutów w warunkach recydywy
W toku śledztwa 50-latkowi przedstawiono łącznie 10 zarzutów. Wśród nich są kradzieże z włamaniem oraz zniszczenie lokalu gastronomicznego poprzez podpalenie. Wszystkich czynów miał dopuścić się w warunkach recydywy, co oznacza, że był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.
Jaka kara grozi zatrzymanemu
Za kradzież z włamaniem kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Za zniszczenie cudzego mienia grozi do 5 lat więzienia. Ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy, górna granica kary w jego przypadku może zostać zwiększona o połowę.
Postępowanie prowadzą policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce pod nadzorem tamtejszej prokuratury rejonowej.





