Silny wiatr, ulewny deszcz i dziesiątki interwencji strażaków. Gwałtowne burze, które przeszły nad Małopolską, pozostawiły po sobie liczne zniszczenia. Najpoważniejsze szkody odnotowano w Lubniu, gdzie wichura zerwała dach budynku szkoły.
Poniedziałkowe załamanie pogody dało się we znaki mieszkańcom wielu miejscowości w regionie. Strażacy od rana wyjeżdżali do usuwania skutków nawałnic – najczęściej były to powalone drzewa blokujące drogi, uszkodzone dachy oraz lokalne podtopienia.
Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w Lubniu. Tam silny wiatr zerwał część dachu szkoły. Na miejscu pracują służby, które zabezpieczają budynek i oceniają skalę zniszczeń.
Strażacy walczą ze skutkami nawałnicy
Intensywne opady deszczu spowodowały również zalania ulic i posesji w kilku miejscach Małopolski. Strażacy wypompowują wodę z piwnic i udrażniają przepusty, a mieszkańcy usuwają skutki żywiołu.
Synoptycy ostrzegają, że pogoda nadal może być niebezpieczna. Burzom wciąż mogą towarzyszyć silne porywy wiatru oraz ulewne opady, dlatego warto śledzić komunikaty pogodowe i zachować ostrożność, zwłaszcza podczas podróży oraz w pobliżu drzew i linii energetycznych.



