----- Reklama -----

Strażak zginął w drodze na akcję. „Był serdecznym przyjacielem, ojcem trójki dzieci”

SW
SW

We wtorek wieczorem zginął 35-letni naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Trąbkach. Mężczyzna spieszył się na ratunek, gdy doszło do tragedii.

Uderzył w słup energetyczny

Około godziny 19 strażak wsiadł za kierownicę i pojechał gasić pożar traw. W czasie jazdy stracił panowanie nad autem i uderzył w słup energetyczny. Ratownicy medyczni, którzy dotarli na miejsce, nie byli w stanie mu pomóc. Mężczyzna zginął na miejscu.

Policja ustala przyczyny wypadku

Okoliczności tragedii bada policja. Funkcjonariusze wyjaśniają, dlaczego doszło do wypadku. Na razie żadne oficjalne informacje w tej sprawie nie zostały podane.

Osierocił trójkę dzieci

Dla lokalnej społeczności śmierć naczelnika to ogromna strata. Mężczyzna był nie tylko strażakiem, ale też sołtysem miejscowości. Bliscy i przyjaciele żegnają go w poruszających słowach:

„Był moim serdecznym przyjacielem, ojcem chrzestnym moich dzieci. Osierocił trójkę dzieci. Był sołtysem, cudownym człowiekiem z cudownym poczuciem humoru. To nie był człowiek obojętny naszej społeczności. Każdemu jest tak przykro. Jechał do akcji, zginął na służbie.”

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *