Mieszkańcy Krakowa zagłosowali za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Wyniki referendum są oficjalne. Miastem do czasu wyborów będzie zarządzał komisarz, a kampania już się rozkręca.
Przedterminowe wybory samorządowe w Krakowie odbędą się najprawdopodobniej na przełomie sierpnia i września 2026 roku. Choć data nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona, politycy nie czekają i już zgłaszają swoje kandydatury lub są do tego przymierzani przez swoje środowiska.
Gibała wraca po raz czwarty
Najpoważniejszym kandydatem w wyścigu o krakowski ratusz pozostaje Łukasz Gibała. Przedsiębiorca i były poseł w 2024 roku przegrał z Miszalskim w drugiej turze minimalną różnicą głosów. Nie ukrywa, że chce spróbować ponownie – byłaby to już jego czwarta próba zdobycia tego stanowiska.
Swój start ogłosił również Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli i były minister finansów w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Jak informowaliśmy, start rozważać ma również Jan Hoffman, inicjator referendum.
Co zrobi Koalicja Obywatelska?
Kluczową decyzją, która ukształtuje pole walki, będzie wybór kandydata przez Koalicję Obywatelską. Ponowny start Miszalskiego wydaje się mało prawdopodobny. W grę wchodzi Monika Piątkowska, która niedawno wygrała wybory uzupełniające do Senatu. Wymienia się też ministra finansów Andrzeja Domańskiego, choć rezygnacja z rządowego stanowiska byłaby dużym krokiem. Jako kandydaci lokalni pojawiają się nazwiska Dominika Jaśkowca i Łukasza Sęka.
Prawica, lewica i Konfederacja
PiS w ostatnich latach nie wygrywało w Krakowie. Partia może postawić na Łukasza Kmitę, który po przegranej w 2024 roku kieruje regionalną strukturą ugrupowania. W grę wchodzą też Barbara Nowak, Marek Pęk i Michał Drewnicki. Małgorzata Wassermann wykluczyła swój start.
Lewica ma mocną kartę przetargową w postaci Darii Gosek-Popiołek, która regularnie osiąga w Krakowie wysokie wyniki. Partia Razem wystawi najpewniej radną Aleksandrę Owcę. Konfederacja postawi na Bartosza Bocheńczaka, a osobny start rozważa Konfederacja Korony Polskiej z Grzegorzem Braunem.
PSL nie podjął jeszcze decyzji o wystawieniu własnego kandydata. Polska 2050 z powodu wewnętrznych problemów prawdopodobnie w wyborach nie wystartuje.



