Krakowianie przegrywali do przerwy 0:2, ale w drugiej połowie strzelili cztery gole i wygrali 4:3. Mecz z Polonią Bytom przejdzie do historii klubu.
Zły początek, dobry koniec
Pierwsze 45 minut należało do gości. Polonia Bytom zaskoczyła Wieczystą i do przerwy prowadziła dwoma golami. Wydawało się, że krakowianie nie mają już czego szukać w tym spotkaniu. Trener Kazimierz Moskal zdecydował się jednak na trzy zmiany w przerwie i to odmieniło obraz gry.
Dzięgielewski bohaterem
W drugiej połowie Wieczysta grała zupełnie inaczej. Natan Dzięgielewski, który przyszedł do klubu zimą, strzelił dwa gole i wywalczył rzut karny. To właśnie on był postacią numer jeden tego spotkania. Djermanović wyrównał po rzucie rożnym, a chwilę później Wieczysta wyszła na prowadzenie 3:2.
Emocje do ostatniej minuty
Maigaard podwyższył na 4:2 z rzutu karnego w 84. minucie. Polonia nie złożyła jednak broni – Matić strzelił kontaktowego gola dwie minuty później. Przez osiem doliczonych minut kibice siedzieli na krawędzi fotela, ale Wieczysta utrzymała wynik i zdobyła trzy punkty.











