Dwuletnie dziecko zostało samo w zamkniętym samochodzie podczas upalnego dnia. Zaniepokojeni świadkowie zauważyli malucha i zaalarmowali służby.
Dziecko samo w nagrzanym samochodzie
Do zdarzenia doszło na parkingu przed jednym ze sklepów w Wieliczce. Świadkowie zauważyli dwuletnie dziecko zamknięte w samochodzie. Auto było mocno nagrzane, a maluch nie reagował na próby zwrócenia na siebie uwagi.
Na miejsce wezwano policję i ratowników medycznych. Świadkowie próbowali również dostać się do pojazdu. W tym czasie przez sklepowy system nagłośnienia poszukiwano właścicielki samochodu. Okazało się, że mama dziecka była w sklepie na zakupach.
Dramat w Przylasku Rusieckim. 70-latek wszedł do wody, by się ochłodzić
Po chwili samochód został otwarty. Ratownicy sprawdzili stan dwulatka. Na szczęście dziecko nie wymagało hospitalizacji. Zdarzenie jest jednak kolejnym przypomnieniem, że w upalne dni wnętrze samochodu może bardzo szybko stać się niebezpiecznym miejscem dla najmłodszych.
Policjanci ustalają dokładny przebieg zdarzenia i sprawdzają, czy doszło do narażenia dziecka na niebezpieczeństw
W czasie upałów służby przypominają, że pozostawienie dziecka w zamkniętym samochodzie, nawet na krótko, może stanowić poważne zagrożenie dla jego zdrowia i życia.
Dramat w Przylasku Rusieckim. 70-latek wszedł do wody, by się ochłodzić



