Kraków będzie wybierał nowego prezydenta. Aleksander Miszalski został odwołany w referendum, ale Rada Miasta zachowała mandat. To zmienia zasady gry przed wyborami przedterminowymi.
Prezydent odwołany, Rada zostaje
Mieszkańcy Krakowa zagłosowali w niedzielę za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Frekwencja w tym głosowaniu wyniosła 29,99 procent i przekroczyła wymagany próg. Inaczej skończyło się głosowanie nad Radą Miasta – tu frekwencja wyniosła 29,97 procent i nie osiągnęła wymaganego minimum. Rada zachowuje mandat i nie będzie przedterminowych wyborów samorządowych.
Trzy tysiące podpisów wystarczą
Ten wynik ma bezpośrednie przełożenie na to, jak kandydaci będą mogli zgłaszać się do wyborów prezydenckich. – Brak odwołania Rady Miasta w Krakowie bardzo dużo zmienia w kwestii wyborów przedterminowych. W takiej sytuacji inaczej zgłasza się kandydatów na prezydenta. Zamiast konieczności wystawienia list radnych w połowie okręgów wystarczy 3 tysiące podpisów – mówi Tomasz Synowiec.
Kiedy wybory
Wybory przedterminowe muszą odbyć się w ciągu 90 dni od formalnego wygaśnięcia mandatu Miszalskiego. Zarządza je Prezes Rady Ministrów po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej. Do czasu wyborów miastem zarządza komisarz wyznaczony przez premiera.



