Krakowianie wygrali w Szczecinie 4:1 i umocnili się na bezpiecznej pozycji w tabeli. Cztery gole w drugiej połowie to był prawdziwy popis gości.
Przerwa z tarczą hańby
Hutnik przyjechał do Szczecina jako drużyna w dobrej formie i od pierwszych minut narzucił własne warunki gry. Krakowianie atakowali, stwarzali sytuacje i zdominowali Świt. Problem w tym, że to gospodarze zdobyli jedyną bramkę przed przerwą. Robert Obst uderzył z 20 metrów i nie dał szans bramkarzowi gości. Hutnik schodził do szatni z wynikiem, który nie odzwierciedlał przebiegu spotkania.
Cztery gole i kompletna dominacja
Druga połowa wyglądała zupełnie inaczej. Patryk Kieliś wyrównał już minutę po wznowieniu gry. Następnie Kacper Prusiński uderzył mocno pod poprzeczkę i Hutnik po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie. Mateusz Sowiński przypieczętował zwycięstwo efektownym strzałem zza pola karnego w okienko bramki. Na koniec Adam Basse ustalił wynik na 4:1.
Osiem punktów spokoju
Hutnik nie przegrał od sześciu kolejek i wygrał cztery z nich. Nad strefą spadkową ma już osiem punktów przewagi. Drużyna z Nowej Huty może spokojnie patrzeć w przyszłość, bo do miejsc barażowych o awans traci zaledwie pięć punktów.


















