Sześć departamentów w krakowskim magistracie przestanie istnieć. Prezydent Łukasz Gibała podpisze w poniedziałek zarządzenie o ich likwidacji, a sześcioro dyrektorów straci pracę na dotychczasowych stanowiskach.
Które departamenty znikną
Zmiany obejmą departamenty: Spraw Obywatelskich, Marki Kraków, Zrównoważonego Rozwoju, Komunalny, Polityki Społecznej i Edukacji. Stanowiska stracą Paulina Typel-Walczykiewicz, Daniel Wiśniowski, Tomasz Kudzia, Maria Wojtacha, Monika Kosztyła i Jacek Drabik.
Departamenty koordynowały pracę wydziałów i jednostek miejskich. Ten od edukacji nadzorował m.in. wydział edukacji, Miejskie Centrum Obsługi Oświaty i szkoły. Departament Zrównoważonego Rozwoju miał pod sobą siedem jednostek, w tym urząd pracy i Zarząd Zieleni Miejskiej.
Kto stworzył departamenty i po co
Departamenty powołał poprzednik Gibały, Aleksander Miszalski, odwołany w maju w referendum. Zarządzenie w tej sprawie wydał 21 listopada 2024 roku, a osiem departamentów ruszyło 1 lutego 2025 roku. Dwa zlikwidowano jeszcze przed zmianą władzy: prezydencki rozwiązał Miszalski, a ładu przestrzennego pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik.
Miszalski przekonywał wcześniej, że chodzi o uporządkowanie pracy urzędu. „Intencją tych zmian jest racjonalizacja pracy urzędu”, mówił. Według niego połączenie wydziałów o podobnych zadaniach miało dać oszczędności.
Gibała: to był błąd
Likwidację departamentów Gibała zapowiadał jeszcze jako kandydat. We wrześniu w RMF FM powiedział: „Sześć departamentów nowych stworzył Aleksander Miszalski. Ja je zlikwiduję. Wszystkie.” Demagog ocenił te słowa jako częściową prawdę, bo departamentów powstało osiem, a nie sześć.
Ile miasto może zaoszczędzić
Gibała szacował oszczędności na około 10 mln zł. To wyliczenie jego sztabu, nie oficjalna kwota miasta. Według pisma z urzędu miasta łączne miesięczne pensje dyrektorów departamentów wynosiły w marcu 2025 roku ok. 152 tys. zł, a sztab dodał do rachunku także szacowane premie.

