Pielgrzymi z Podkarpacia wracali z Medjugorie. Do domu planowali dotrzeć w poniedziałek rano. Zamiast tego w nocy z soboty na niedzielę doszło do tragedii na węgierskiej autostradzie. Zginęło 12 osób.
Podróż miała się skończyć w poniedziałek
Grupa wyjechała z Podkarpacia kilka dni wcześniej, kierując się do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Po zakończeniu pielgrzymki autokar wyruszył w drogę powrotną do Polski. Zgodnie z planem podróżni mieli dotrzeć na miejsce w poniedziałek rano. Do domu nie zdążyli wrócić.
Wypadek na autostradzie M3
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 1 w nocy, na węgierskiej autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes. Autokar zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego rowu. Na pokładzie znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców. Według wstępnych ustaleń węgierskiej policji kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą.
12 ofiar, kilkadziesiąt osób rannych
W wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. Ponad 30 osób doznało lżejszych obrażeń. Rannych przewieziono do szpitali w Miszkolcu, Debreczynie, Nyíregyháza i Egerze. Na miejsce skierowano strażaków oraz dźwigi, którymi trzeba było podnieść ważący 24 tony pojazd – część pasażerów została uwięziona pod autokarem.
Wśród podróżnych byli mieszkańcy Strzyżowa i okolic. Trwa ustalanie dokładnej listy ofiar.



