News KR24.pl. Co mogło doprowadzić do tragedii w Podgórzu? W aucie był system EDR

SW
SW

Hubert B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Krakowie, trafił na trzy miesiące do aresztu. Jak ustaliliśmy, kluczowe dla śledztwa może okazać się urządzenie zamontowane w jego samochodzie – rejestrator EDR, który zapisał dokładne dane z momentu zderzenia.

Golf jechał ponad dwa razy szybciej niż powinien

Do wypadku doszło w sobotę na Zabłociu. Kierowca uderzył w rodzinę idącą chodnikiem. Na miejscu zginęli 32-letnia kobieta i jej 32-letni mąż, a ich 8-miesięczne dziecko zostało ciężko ranne. Z wstępnej opinii biegłego wynika, że volkswagen golf, którym jechał Hubert B., w chwili uderzenia mógł rozpędzić się do około 70 km/h. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.

Sam podejrzany nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że stracił panowanie nad autem przez nierówną nawierzchnię i zaprzecza, jakoby jechał zbyt szybko. Śledczy podchodzą do tych wyjaśnień z rezerwą i weryfikują je krok po kroku.

Czarna skrzynka wie więcej niż kierowca

Jak ustaliliśmy w golfie zamontowany był EDR, czyli Event Data Recorder – samochodowa czarna skrzynka. Urządzenie w chwili kolizji zapisuje między innymi prędkość pojazdu, moment i siłę hamowania oraz inne parametry jazdy. Od lipca 2024 roku EDR jest obowiązkowy w każdym nowo rejestrowanym samochodzie osobowym i dostawczym w Unii Europejskiej. Usłyszeliśmy również, że Hubert B. chciał pochwalić się przed znajomymi nowym wydechem.

To oznacza, że niezależnie od wersji, którą przedstawia podejrzany, śledczy i tak poznają twarde dane z ostatnich sekund przed wypadkiem. Zapis z rejestratora ma pomóc jednoznacznie ustalić, z jaką prędkością faktycznie poruszał się samochód i czy kierowca próbował hamować.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *