18-latek malował sprayem elewacje zabytkowych budynków w centrum Krakowa. Wpadł w nocy, gdy patrol zauważył go przy tablicy z farbą w ręku. Usłyszał siedem zarzutów. Grozi mu osiem lat więzienia.
Farba na zabytkach Kazimierza
W nocy z 19 na 20 kwietnia krakowscy policjanci otrzymali przez radio zgłoszenie o osobie bazgrzącej sprayem po budynkach na Kazimierzu. Patrol ruszył sprawdzić okolicę i szybko natrafił na ślady wandalizmu. Na torowisku leżała porzucona puszka z czerwoną farbą. Kilkadziesiąt metrów dalej funkcjonariusze zobaczyli mężczyznę, który nanosił napis na tablicy. Kiedy policjanci podeszli bliżej, 18-latek rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu udało się go zatrzymać. Miał dłonie umazane czerwoną farbą, a przy sobie pojemnik z farbą oraz biały marker.
25 miejsc zniszczonych w centrum miasta
Patrole przejechały następnie pobliskimi ulicami i zinwentaryzowały szkody.
Bazgroły czerwoną farbą i markerem znalazły się w 25 miejscach – na oknach, drzwiach i elewacjach budynków, w tym na zabytkowych kamienicach w rejonie Rynku Głównego. Straty są nadal szacowane.
Siedem zarzutów i dozór policji
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie 18-latkowi siedmiu zarzutów. Sześć dotyczy uszkodzenia zabytkowych kamienic, jeden – uszkodzenia samochodu Ford Transit. Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policji. Za niszczenie zabytków ustawa o ochronie zabytków przewiduje karę do ośmiu lat więzienia. Policja zapowiada, że sprawa ma charakter rozwojowy i czynności są kontynuowane.



