Prawo i Sprawiedliwość rozgląda się za kandydatem do walki o fotel prezydenta Krakowa. Coraz głośniej mówi się o tym, że partia mogłaby wesprzeć Łukasza Gibałę – bezpartyjnego radnego, który dwa lata temu przegrał z Miszalskim o włos. Problem w tym, że Gibała sam jeszcze nie podjął decyzji.
PiS otwarte na kandydata spoza partii
Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego PiS stoi przed trudnym wyborem. Partia rozważa dwa scenariusze. Pierwszy zakłada wystawienie własnego, rozpoznawalnego kandydata. Drugi – poparcie kogoś spoza partii, kto miałby realną szansę na wygraną.
Mariusz Błaszczak powiedział wprost, że PiS nie wyklucza poparcia kandydata obywatelskiego. – Chcemy doprowadzić do tego, by Kraków był dobrze rządzony – stwierdził szef klubu parlamentarnego PiS.
Łukasz Kmita, szef małopolskich struktur partii, był ostrożniejszy, ale też nie zamknął drzwi. – Co dzieje się w drugiej turze, zawsze jest przestrzenią do rozmowy – powiedział.
Gibała potrzebuje czasu
Nazwisko, które pojawia się w tym kontekście najczęściej, to Łukasz Gibała. Radny miejski i lider klubu Kraków dla Mieszkańców kandydował na prezydenta już w 2014, 2018 i 2024 roku. Dwa lata temu przegrał z Miszalskim minimalną różnicą głosów.
Gibała nie spieszy się jednak z deklaracją. Zaznacza, że sytuacja miasta zmieniła się od ostatniej kampanii i wymaga dokładnej analizy.
– Byłbym nieodpowiedzialny, gdybym dzisiaj zadeklarował, czy startuję, czy nie. Żeby zarządzać takim miastem, trzeba mieć grono dobrych, sprawdzonych, niezależnych, bezpartyjnych fachowców – powiedział Gibała.
Dodał, że najpierw musi skontaktować się ze swoim dawnym zespołem. – Ja takie grono miałem dwa lata temu, ale teraz z tymi ludźmi muszę porozmawiać, bo oni mają swoje zobowiązania zawodowe – wyjaśnił.
Decyzja za trzy tygodnie
Gibała zapowiedział, że ogłosi swoją decyzję najpóźniej za trzy tygodnie. – Dla mnie ważne jest, żeby to była decyzja odpowiedzialna, z troską o miasto – podkreślił radny.
PiS tymczasem czeka i obserwuje. Partia chce najpierw poznać ruch Koalicji Obywatelskiej, zanim sama ogłosi swoje plany.




