Planowana modernizacja zakopianki na trasie między Szaflarami a Zakopanem ponownie oddala się w czasie. Zamiast przejścia do kolejnego etapu przygotowań wciąż trwa oczekiwanie na decyzję środowiskową, która jest jednym z kluczowych dokumentów potrzebnych do dalszego prowadzenia inwestycji.
Sprawa dotyczy około 10,6-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 47. To właśnie ten fragment od lat jest jednym z największych komunikacyjnych problemów Podhala. W sezonie turystycznym droga regularnie się korkuje, a mieszkańcy miejscowości położonych wzdłuż trasy muszą mierzyć się ze zwiększonym ruchem samochodowym.
Kolejne miesiące oczekiwania
Przygotowanie modernizacji trwa już od kilku lat. W planach nie ma jednak klasycznej budowy nowej, szerokiej dwujezdniowej trasy na całym odcinku. Zakres inwestycji obejmuje przede wszystkim poprawę przepustowości istniejącej drogi, przebudowę skrzyżowań, budowę chodników oraz poprawę bezpieczeństwa. Projekt zakłada również wzmocnienie nawierzchni i wykonanie dodatkowych rozwiązań umożliwiających sprawniejsze prowadzenie ruchu. W planach znajduje się także budowa wiaduktu nad linią kolejową.
Problem pojawił się na etapie procedury środowiskowej. Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej został złożony na początku 2025 roku do Urzędu Gminy Biały Dunajec. Od tego czasu pojawiały się jednak kolejne uwagi dotyczące proponowanych rozwiązań.
Jak wynika z najnowszych informacji, procedura nie posuwa się w tempie, które wcześniej zakładano. Gmina zgłaszała zastrzeżenia i oczekiwała zmian w dokumentacji oraz dodatkowych wyjaśnień. W efekcie termin uzyskania decyzji środowiskowej przesunął się.
Mieszkańcy mają wiele zastrzeżeń
Nie bez znaczenia są również emocje, jakie od początku towarzyszą planowanej modernizacji.
Podczas spotkań z mieszkańcami prezentowano kolejne warianty rozwiązań dla zakopianki. Szczególne kontrowersje wzbudzały planowane skrzyżowania z sygnalizacją świetlną oraz zakres terenu, który może zostać wykorzystany pod inwestycję. Część mieszkańców obawia się, że przebudowa zamiast poprawić płynność ruchu może doprowadzić do powstania kolejnych miejsc, w których samochody będą musiały się zatrzymywać.
Pojawiały się również pytania o ingerencję w prywatne nieruchomości. Dla mieszkańców Podhala każda informacja o możliwym zajęciu części działki jest szczególnie istotna, ponieważ w wielu przypadkach chodzi o grunty związane z domami, gospodarstwami lub prowadzoną działalnością.
„Musimy wiedzieć, czy faktycznie będą korki” – podkreślał wójt Białego Dunajca podczas wcześniejszych konsultacji dotyczących proponowanych rozwiązań.
Samorząd zwracał uwagę, że modernizacja jest potrzebna, ale jej ostateczny kształt powinien uwzględniać również sytuację osób mieszkających bezpośrednio przy zakopiance.
Nie chodzi tylko o kierowców
Przebudowa drogi ma znaczenie nie tylko dla osób jadących w stronę Zakopanego. Obecna zakopianka jest jednocześnie główną drogą wykorzystywaną przez mieszkańców Szaflar, Białego Dunajca, Poronina i okolic. Korzystają z niej również autobusy, transport lokalny, przedsiębiorcy oraz służby ratunkowe.
Dlatego jednym z najważniejszych elementów planowanej inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa pieszych. W projekcie przewidziano między innymi chodniki oraz rozwiązania mające ułatwić bezpieczne przekraczanie drogi. To szczególnie ważne na obszarach, gdzie obecnie ruch samochodowy odbywa się bardzo blisko zabudowy mieszkalnej.
Kiedy kierowcy zobaczą efekty?
Na razie trudno mówić o szybkim rozpoczęciu prac budowlanych. Według aktualnych informacji przekazanych przez Ministerstwo Infrastruktury termin uzyskania decyzji środowiskowej dla odcinka Szaflary–Zakopane zakładany jest obecnie na pierwszy lub drugi kwartał 2027 roku, przy założeniu, że nie będzie konieczności sporządzania dodatkowego raportu oddziaływania na środowisko. W przypadku takiego obowiązku procedura może potrwać jeszcze dłużej.
Dopiero później możliwe będą kolejne formalności związane z przygotowaniem inwestycji, w tym uzyskanie decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Obecny harmonogram zakłada, że decyzja ZRID mogłaby zostać uzyskana do końca 2029 roku, natomiast roboty budowlane przewidywane są na lata 2030–2032.
Potrzebna modernizacja, ale także kompromis
W sprawie przebudowy zakopianki ścierają się dwa podstawowe oczekiwania. Z jednej strony kierowcy potrzebują sprawnej i bezpiecznej drogi, która pozwoli ograniczyć korki i usprawnić przejazd w kierunku Zakopanego. Z drugiej strony mieszkańcy chcą mieć pewność, że modernizacja nie będzie oznaczała niepotrzebnej ingerencji w ich nieruchomości, pogorszenia warunków życia czy powstania kolejnych problemów komunikacyjnych.
Właśnie znalezienie równowagi między tymi interesami będzie jednym z największych wyzwań całej inwestycji.
Na dziś najważniejsza pozostaje decyzja środowiskowa. Bez niej nie będzie można przejść do kolejnych etapów przygotowania przebudowy. A to oznacza, że na rozpoczęcie właściwych prac przy zakopiance między Szaflarami a Zakopanem trzeba będzie jeszcze poczekać.
Źródło : Gazeta Krakowska


