Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek 7:5, 6:1 w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan. 25-letnia tenisistka z Miechowa po raz pierwszy w karierze zagra w finale tak prestiżowej imprezy. W niedzielę jej rywalką będzie Brytyjka Sonay Kartal.
Odrobiła straty i przejęła kontrolę
Mecz trwał dwie godziny i osiem minut. W pierwszym secie Świątek prowadziła już 5:3, ale Chwalińska obroniła dwie piłki setowe i wygrała cztery gemy z rzędu. W końcówce tej partii Świątek zaczęła odczuwać uraz nogi. Skorzystała z pomocy fizjoterapeutki i wróciła na kort, jednak nie była w stanie dotrzymać kroku rywalce. Drugiego seta Chwalińska wygrała 6:1.
Pierwsza wygrana z zawodniczką z TOP 10
Dla Chwalińskiej to przełomowe zwycięstwo. Nigdy wcześniej nie pokonała tenisistki z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Wyrównała też bilans meczów ze Świątek, bo w 2016 roku w turnieju ITF w Sztokholmie wygrała Świątek 6:2, 6:3. Teraz obie zagrały ze sobą po raz pierwszy w cyklu WTA. Nigdy wcześniej dwie Polki nie dotarły jednocześnie do półfinału turnieju rangi WTA 1000.
Z 133. miejsca w rankingu do czołówki
Rok 2025 Chwalińska zakończyła na 133. pozycji. W czerwcu jako zawodniczka z kwalifikacji dotarła do finału French Open, w którym przegrała z Mirrą Andriejewą. Dzięki Wuhan w rankingu na żywo awansowała na 12. miejsce, najwyższe w karierze. Świątek pozostaje dziewiąta.
Finał z Sonay Kartal
Brytyjka, która po przerwie spowodowanej kontuzją jest dopiero 170. zawodniczką świata, pokonała w półfinale Jelenę Ostapenko 7:6 (11-9), 7:6 (7-5). Chwalińska i Kartal nigdy wcześniej ze sobą nie grały. Mecz o tytuł zaplanowano na niedzielę 18 października. Zwyciężczyni turnieju zarobi 665 tys. dolarów.

