----- Reklama -----

Dwa lata temu spłonęła fabryka Beskidzkich. Dziś jest większa niż kiedykolwiek i sama pomaga Ukrainie

SW
SW

W lipcu 2024 roku pożar strawił połowę zakładu produkującego Paluszki Beskidzkie w Malcu. Właściciel firmy Aksam nie zwolnił nikogo z załogi, a klienci odpowiedzieli falą zakupów, która uratowała firmę. Dziś, ponad dwa lata później, fabryka działa na większą skalę niż przed katastrofą i sama wysyła pomoc na Ukrainę.

Pożar zniszczył połowę zakładu

W nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku w zakładzie Aksam w Malcu koło Oświęcimia wybuchł pożar. Jak ustaliła policja, przyczyną było najprawdopodobniej uderzenie pioruna i zwarcie instalacji elektrycznej podczas burzy. Ogień strawił dwie z trzech hal produkcyjnych, czyli około połowy powierzchni zakładu. Nikt nie ucierpiał, bo pracownicy zdążyli się ewakuować jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Straty były jednak ogromne, produkcja spadła niemal do zera.

Reklama: Poznaj BRANDNEW – agencję, która zapewnia nową jakość eventów

Właściciel nie zwolnił nikogo

Zamiast redukcji etatów, zarząd firmy zapowiedział coś przeciwnego. Nikt nie straci pracy, a wynagrodzenia będą wypłacane w pełnej wysokości, nawet jeśli akurat nie ma czego produkować. Wprowadzono system rotacyjny, żeby utrzymać wszystkich pracowników na pokładzie mimo zniszczonych hal.

Polacy ruszyli na zakupy

Postawa właściciela odbiła się szerokim echem. W mediach społecznościowych ruszyła fala apeli o kupowanie produktów Beskidzkich jako formy wsparcia dla firmy i jej załogi. Sklepy zaczęły zgłaszać braki paluszków na półkach, bo popyt wystrzelił w górę. Zamiast pomocy finansowej klienci wybrali najprostszą drogę, po prostu kupowali więcej.

Firma wraca większa niż przed pożarem

Miesiąc po pożarze zakład wznowił produkcję na poziomie dwóch trzecich mocy sprzed katastrofy. To był dopiero początek odbudowy. Firma zainwestowała 180 milionów złotych w nową, nowoczesną halę, która ma zużywać mniej energii i produkować więcej niż stary zakład. Przed pożarem Aksam wytwarzał 20 tysięcy ton przekąsek rocznie. Po zakończeniu modernizacji, planowanym na koniec 2026 roku, moce produkcyjne mają się podwoić.

Teraz Beskidzkie pomagają Ukrainie

Dwa lata po pożarze role się odwróciły. Fundacja Team Kraków oraz organizacja Volia Ukraine 25, zajmujące się organizacją transportów humanitarnych na Ukrainę, opublikowały zdjęcia z dostaw, na których widać całe palety produktów Beskidzkich. Firma, którą kiedyś uratowali klienci swoją solidarnością, dziś sama wysyła wsparcie tym, którzy go potrzebują.

Historia Aksamu pokazuje, że decyzja o niezwalnianiu ludzi w najtrudniejszym momencie może się opłacić. Zakład, który dwa lata temu stanął w ogniu, dziś inwestuje, rośnie i dzieli się tym, co udało mu się odbudować.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *