Czym są mikropoświadczenia i dlaczego pracodawcy zaczną o nie pytać?

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Ukończenie szkolenia nie zawsze oznacza, że pracownik potrafi wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce. Mikropoświadczenie potwierdza jedną, konkretną umiejętność zdobytą na krótkim kursie i pokazuje, w jaki sposób ją sprawdzono. Dlatego pracodawcy coraz częściej będą o nie pytać: szybciej niż ogólne zaświadczenie pokazuje, co kandydat lub pracownik naprawdę potrafi.

Co to są mikropoświadczenia?

Mikropoświadczenie to potwierdzenie zdobycia określonej wiedzy lub umiejętności w konkretnym obszarze. Najczęściej otrzymuje się je po krótkim kursie lub szkoleniu, które trwa kilka godzin albo kilka dni i skupia się na jednym zagadnieniu.

Jeśli zastanawiasz się, mikropoświadczenie co to w praktyce, najłatwiej wyjaśnić to na przykładzie. Dwie osoby ukończyły szkolenie z Excela i obie dostały zaświadczenie o udziale w kursie. Z samego dokumentu trudno jednak wyczytać, czego się nauczyły. Mikropoświadczenie może zawierać dokładniejszą informację, np. że uczestnik potrafi tworzyć tabele przestawne i przygotowywać raporty, a jego umiejętności sprawdzono zadaniem praktycznym.

Najważniejsza różnica polega więc na tym, że mikropoświadczenie potwierdza konkretne efekty nauki, a nie tylko udział w szkoleniu. Dobre mikropoświadczenie:

• wskazuje, jaką wiedzę lub umiejętności zdobył uczestnik,

• określa, w jaki sposób sprawdzono ich opanowanie,

• zawiera informacje pozwalające potwierdzić jego autentyczność.

W Polsce można spotkać kilka nazw: mikropoświadczenia, mikrocertyfikaty i mikrokwalifikacje. Bywają używane zamiennie, choć nie zawsze oznaczają dokładnie to samo. Przy krótkich szkoleniach firmowych często mówi się po prostu o mikrocertyfikatach szkoleniowych.

Mikropoświadczenia nie są obowiązkowe i nie zastępują dyplomów, uprawnień zawodowych ani certyfikatów branżowych wydawanych po egzaminie. Są dodatkowym sposobem dokumentowania umiejętności, z którego mogą korzystać uczelnie, szkoły, firmy szkoleniowe i pracodawcy.

Dlaczego pracodawcy zaczną o nie pytać?

W wielu zawodach potrzebne umiejętności zmieniają się szybciej niż programy długich studiów i kursów. Firmy wprowadzają nowe programy, aktualizują procedury i korzystają z narzędzi, których kilka lat temu nie było. Sam dyplom nie zawsze pokazuje więc, czy kandydat poradzi sobie z tym, czego wymaga stanowisko.

Rekruter potrzebuje konkretu. Informacja „ukończony kurs Excela” jest dość ogólna. Znacznie więcej mówi potwierdzenie umiejętności tworzenia tabel przestawnych i raportów, zdobyte po zaliczeniu zadania praktycznego. Dlatego mikropoświadczenia dla firm stają się prostym sposobem opisywania kompetencji, zarówno przy rekrutacji, jak i wewnątrz organizacji.

Pracownik może na bieżąco potwierdzać nowe umiejętności, bez kończenia długiego programu. Dokument po krótkim kursie może pokazać przełożonemu, dołączyć do CV albo wykorzystać w rozmowie o rozwoju.

Pracodawca łatwiej ustala, kto opanował obsługę konkretnego systemu, kto zaliczył wymagane szkolenia i w których obszarach warto zaplanować kolejne. To pomaga przy przydzielaniu zadań i decyzjach o awansach wewnętrznych. Przy rekrutacji mikropoświadczenia są dodatkowym źródłem informacji, obok doświadczenia i wykształcenia kandydata. Ich wartość zależy jednak od wiarygodności wystawcy i sposobu sprawdzenia umiejętności.

Mikropoświadczenia przykłady z firm:

• obsługa programu magazynowego lub systemu CRM, potwierdzona zadaniami w środowisku testowym,

• pierwsza pomoc w miejscu pracy, z testem wiedzy i ćwiczeniami praktycznymi (taki dokument nie zastępuje uprawnień wymaganych odrębnymi przepisami),

• podstawy analizy danych w arkuszu kalkulacyjnym, sprawdzone przygotowaniem raportu sprzedaży na przykładowych danych.

Mikropoświadczenia w edukacji działają podobnie. Uczelnia lub szkoła może je przyznawać za krótki kurs z obsługi specjalistycznego oprogramowania, analizy danych czy języka branżowego.

W firmach takie szkolenia prowadzi się zwykle na platformach e-learningowych, które udostępniają materiały, przeprowadzają testy i automatycznie wystawiają dokumenty po zaliczeniu kursu. Przykłady rozwiązań do prowadzenia takich szkoleń znajdziesz na edu-platformy.com.

Co powinno zawierać dobre mikropoświadczenie?

Żeby mikropoświadczenie było przydatne dla pracownika i wiarygodne dla pracodawcy, nie wystarczy sama nazwa szkolenia. W dokumencie powinny się znaleźć:

• wystawca: firma, uczelnia, szkoła lub organizacja odpowiedzialna za szkolenie i ocenę,

• dane uczestnika, które pozwalają przypisać dokument do konkretnej osoby,

• zakres potwierdzonych umiejętności: dokładny opis tego, co uczestnik potrafi wykonać,

• sposób sprawdzenia wiedzy: test, zadanie praktyczne albo inna forma oceny,

• data wydania, bo umiejętności z czasem wymagają odświeżenia.

Dobrze, jeśli dokument ma też unikalny numer lub inny sposób weryfikacji.

Firmy, które same szkolą pracowników, klientów lub partnerów, mogą wystawiać takie potwierdzenia u siebie. Najpierw trzeba określić, czego uczestnik ma się nauczyć, a potem przygotować materiały i sposób sprawdzenia wiedzy. Taką możliwość daje np. platforma do mikropoświadczeń, na której zakres wiedzy i warunki zaliczenia ustala się osobno dla każdego szkolenia, a dokument z opisem umiejętności, datą i wynikiem powstaje po zaliczeniu kursu.

Największą wartością mikropoświadczeń jest ich konkretność. Nie zastąpią dyplomów ani kwalifikacji zawodowych, ale dobrze je uzupełniają, bo pokazują, czego uczestnik się nauczył i jak to sprawdzono. Właśnie dlatego będą odgrywać coraz większą rolę w szkoleniach firmowych, rekrutacji i rozwoju pracowników.

Quick Link

Podaj dalej
3 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *