----- Reklama -----

Pomagał Trzaskowskiemu i Miszalskiemu. Teraz Tusk wsparł Piątkowską. Z takim samym skutkiem?

SW
SW

Donald Tusk przyjechał dziś do Krakowa, by osobiście wesprzeć Monikę Piątkowską w wyścigu o fotel prezydenta miasta. To już trzecia w ostatnim czasie osobista interwencja premiera w wyborczą kampanię jego partii, a dwie poprzednie, wsparcie dla Rafała Trzaskowskiego i Aleksandra Miszalskiego, zakończyły się dla KO niepowodzeniem.

Premier znów w kampanijnym terenie

Szef rządu spotkał się z Piątkowską przy krakowskim ICE. Tusk podkreślił, że to mieszkańcy Krakowa zdecydują o wyborze prezydenta, a on sam przyjechał, by zaświadczyć o kompetencjach Piątkowskiej. Premier zapowiedział też program budowy metra w polskich miastach wart 10 miliardów euro, z którego skorzystać ma również Kraków.

----- Partner Działu Kraków -----

Trzaskowski i Miszalski, dwie wcześniejsze porażki

To nie pierwszy raz, gdy Tusk osobiście angażuje się w kampanię wyborczą swojego kandydata i to nie pierwszy raz, gdy taka strategia budzi wątpliwości. W ubiegłorocznych wyborach prezydenckich premier mocno wspierał Rafała Trzaskowskiego, który prowadził po pierwszej turze, ale w decydującym starciu przegrał z Karolem Nawrockim, popieranym przez PiS. Różnica głosów wyniosła niecały jeden punkt procentowy, a część komentatorów oceniła później, że intensywne zaangażowanie premiera w finiszu kampanii bardziej zaszkodziło niż pomogło kandydatowi KO.

Podobnie skończyło się poparcie dla Aleksandra Miszalskiego, który w 2024 roku wygrał wybory na prezydenta Krakowa. Po niespełna dwóch latach rządów, w maju 2026 roku, mieszkańcy odwołali go w referendum. Był to pierwszy w historii przypadek odwołania prezydenta tak dużego polskiego miasta. Wśród zarzutów wobec Miszalskiego wymieniano rosnący dług miasta, niespełnione obietnice wyborcze oraz kontrowersyjną strefę czystego transportu. Do czasu wyborów Krakowem zarządza komisarz Stanisław Kracik, którego działania Piątkowska skrytykowała jeszcze przed wizytą premiera.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *