Dwanaście osób nie żyje, a kilkanaście zostało ciężko rannych po wypadku polskiego autokaru, którym podróżowali turyście z Podkarpacia na węgierskiej autostradzie M3. Do zdarzenia doszło w nocy w rejonie miejscowości Mezőkeresztes na północy kraju. Autokarem podróżowało łącznie 59 osób – 57 pasażerów i dwóch kierowców.
Pojazd wypadł z drogi
Autokar jechał w kierunku miasta Nyíregyháza, gdy z nieustalonych na razie przyczyn zjechał z jezdni. Pojazd wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się na bok. Część podróżujących osób znalazła się pod rozbitym autokarem.
Wielogodzinna akcja ratunkowa
Na miejsce skierowano jednostki straży pożarnej z kilku okolicznych miejscowości oraz ciężki sprzęt, w tym dźwigi. Strażacy przez kilka godzin wydobywali poszkodowanych spod wraku pojazdu. Ranni trafili do pobliskich szpitali, część w stanie ciężkim.
Węgierska policja wskazuje, że do wypadku mogło dojść, ponieważ kierowca zasnął za kierownicą. Mężczyzna został zatrzymany, a śledczy ustalają teraz dokładny przebieg zdarzenia. Na razie nie podano oficjalnej, ostatecznej przyczyny katastrofy.
Kondolencje ze strony węgierskich władz
O tragedii poinformował na Facebooku premier Węgier Péter Magyar. Szef węgierskiego rządu przekazał kondolencje rodzinom ofiar i podziękował służbom biorącym udział w akcji ratunkowej.
Utrudnienia na autostradzie
W związku z wypadkiem zamknięto jezdnię autostrady M3 w kierunku Nyíregyházy. Kierowcy poruszają się objazdem przez zjazd w Mezőkeresztes, a na autostradę mogą wrócić dopiero w miejscowości Emőd. Służby apelują o zachowanie ostrożności w rejonie zdarzenia.



