----- Reklama -----

Wandale niszczą znaki SCT, choć Miszalski już nie jest prezydentem

FK
FK

Referendum odwołało prezydenta Krakowa, który wprowadził Strefę Czystego Transportu. Wandale jednak nie złożyli broni – znaki SCT nadal znikają i są rozbijane.

Odwołany, a sprawa wraca

Aleksander Miszalski stracił fotel prezydenta Krakowa w wyniku referendum odwoławczego. Jeszcze przed jego odwołaniem, w lutym 2026 roku, zapowiedział „wielką korektę” Strefy Czystego Transportu i zwolnił dyrektora Zarządu Transportu Publicznego Łukasza Franka. Wielu przeciwników SCT uznało to za sygnał, że walka się skończyła. Mylili się.

Ponad 40 przypadków od stycznia

Od momentu uruchomienia strefy, czyli od 1 stycznia 2026 roku, odnotowano już ponad 40 przypadków zniszczenia lub kradzieży znaków informacyjnych SCT. W pierwszym tygodniu funkcjonowania strefy zniknęło lub zostało rozbitych od 20 do 40 tablic w 14 różnych lokalizacjach. W lutym wandale przeprowadzili największą jak dotąd akcję – w ciągu jednego weekendu uszkodzili lub ukradli od 12 do 30 znaków. Straty miasta sięgnęły 41 tysięcy złotych.

Policja działa, ale problem trwa

Policja zatrzymała dwie osoby podejrzewane o kradzież oznakowania SCT. Straż miejska wystawiła już pierwsze mandaty za nielegalny wjazd do strefy. Mimo to tablice nadal giną. Tymczasem do miejskiej kasy wpłynęło już od 2 do 2,5 miliona złotych z opłat za wjazd – pieniądze te mają trafić do gmin z krakowskiego obwarzanka i wesprzeć walkę ze smogiem. Spór o Strefę Czystego Transportu w Krakowie wciąż więc trwa, nawet gdy nie ma już prezydenta, który ją wprowadził.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *