Reprezentacja Polski przegrała w niedzielę mecz towarzyski z Ukrainą 0:2. Spotkanie na Tarczyński Arenie we Wrocławiu przyniosło cztery debiuty, w tym krakowianina Oskara Wójcika z Cracovii. Żaden z nich nie zdołał zmienić biegu wydarzeń.
Ukraina przyspieszyła w końcówce pierwszej połowy
Przez pierwsze pół godziny Polska radziła sobie przyzwoicie, a sędzia nie podyktował rzutu karnego, który – zdaniem wielu komentatorów – Biało-Czerwonym się należał. Potem inicjatywę przejęła Ukraina. W 34. minucie Jakub Piotrowski stracił piłkę na własnej połowie, Roman Jaremczuk przejął ją i huknął zza pola karnego. Marcin Bułka nie miał szans. Tuż przed przerwą Andrij Jarmolenko wykorzystał błąd defensywy i podwyższył na 2:0.
Czterech debiutantów w drugiej połowie
Po zmianie stron selekcjoner Jan Urban wpuścił pięciu zmienników naraz. Na murawie pojawili się debiutanci: Mateusz Żukowski, Oskar Wójcik z Cracovii, Norbert Wojtuszek z Jagiellonii oraz 18-letni Kacper Potulski z Mainz. Wójcik wszedł za Roberta Lewandowskiego. Żaden z nich nie zagroził ukraińskiej bramce i wynik do końca się nie zmienił.
To był długo wyczekiwany debiut
Wójcik ma 22 lata i pochodzi z Tarnowa. Przez lata był wychowankiem akademii Cracovii, ale w 2022 roku zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Do pierwszej drużyny wrócił w marcu 2025 roku i w tym sezonie zagrał 33 mecze w Ekstraklasie. Jego gra zwróciła uwagę Fiorentiny i duńskiego Brøndby IF. W środę Polska zagra z Nigerią na PGE Narodowym w Warszawie.







