W niedzielny wieczór na trasie S7 pod Kielcami doszło do kolizji z udziałem luksusowego jaguara. Jak informują media, za kierownicą siedziała Kinga Duda, córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy. Policja ujawniła już, jak zakończyła się ta sprawa.
----- Reklama -----
Poślizg na S7 pod Kielcami
Do zdarzenia doszło w miejscowości Szewce, około 100 metrów za stacją paliw Shell, na pasie prowadzącym w kierunku Warszawy. Zgłoszenie do służb wpłynęło w niedzielę wieczorem, około godziny 21. Jak ustalili dziennikarze, kierująca autem straciła nad nim panowanie w trudnych warunkach na drodze i uderzyła w bariery energochłonne.
Kto kierował autem
Jako pierwszy o tożsamości kierującej poinformował portal Echo Dnia. Świętokrzyska policja trzyma się standardowych procedur i nie podaje danych osobowych uczestników zdarzeń drogowych. Potwierdza jedynie, że autem kierowała 31-letnia kobieta, która w chwili zdarzenia podróżowała sama, a w kolizji nie brały udziału inne pojazdy.
Reklama: Generalny remont mieszkania – 7 rzeczy, które warto zaplanować wcześniej
Kobieta trafiła do szpitala na konsultację, jednak – jak podkreślała policja – jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Po przeprowadzonych badaniach opuściła placówkę.
Jaki jest finał sprawy
Policja potwierdziła, że kierująca jaguarem w momencie zdarzenia była trzeźwa. Incydent zakwalifikowano jako kolizję, nie wypadek. Funkcjonariusze zdecydowali się na pouczenie kierującej – kobieta nie otrzymała mandatu karnego.

