----- Reklama -----

Tysiące Krakowian przyszło na Paradę Smoków i nic nie zobaczyło. Chaos nad Wisłą

FK
FK

Sobotni wieczór nad Wisłą miał być niezapomnianym przeżyciem. Dla tysięcy mieszkańców Krakowa skończył się godzinami stania w tłumie po złej stronie rzeki – bez żadnego smoka w zasięgu wzroku.

Gdzie te smoki? Zmiana lokalizacji, której wielu nie zauważyło

Teatr Groteska przeniósł w tym roku widowisko na nowy odcinek Wisły – między Salwatorem a Dębnikami. Informacja pojawiła się z wyprzedzeniem, ale siła przyzwyczajenia okazała się silniejsza od ogłoszeń. Tysiące widzów wybrało stare miejsce przy zakolu Wisły pod Wawelem i przez całe widowisko patrzyło na pusty most.

----- Partner Działu Kraków -----

Most Dębnicki jako granica między spektaklem a frustracją

Kiedy część tłumu zorientowała się, że smoki latają po drugiej stronie, ruszyła przez Most Dębnicki. Na moście wisiały zasłony zakrywające widok na Wisłę. Przy bulwarach organizatorzy ustawili ogrodzenia z zaledwie kilkoma wejściami. Tłum napierał na bariery, nie miał dokąd pójść i w efekcie się tratował. Część widzów wspięła się na mury, żeby zobaczyć choć fragment spektaklu.

Rodziny z dziećmi w tłoku bez wyjścia

Rodzice z małymi dziećmi znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji. Jedna z uczestniczek przez ponad czterdzieści minut szukała miejsca, z którego jej pięcioletni syn mógłby cokolwiek zobaczyć. Zrezygnowała, bo zaczęła się obawiać o bezpieczeństwo dziecka. Schody były zablokowane przez ludzi, a wąski korytarz wyjściowy policja stworzyła dopiero w trakcie trwania widowiska.

Dobry widok mieli tylko ci, którzy zapłacili

Wyraźnie widoczne smoki zobaczyły osoby, które wcześniej wykupiły miejsca w płatnych lożach. Ceny biletów dochodziły do 250 złotych. Pozostałe tysiące widzów pozostały bez widoku i bez możliwości wejścia w odpowiednie miejsce. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy – mieszkańcy piszą o organizacyjnej katastrofie i zapowiadają, że na kolejną edycję Parady Smoków już nie przyjdą.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *