Prokuratura przedstawiła pierwsze wnioski z sekcji zwłok czterech osób znalezionych martwych w mieszkaniu w Skawinie. Wyniki wskazują na scenariusz zabójstwa i samobójstwa – 35-letni mężczyzna miał najpierw pozbawić życia żonę, teściową i ośmiodniową córkę, a potem sam odebrać sobie życie. Jego ciało znaleziono w łazience, pozostałe trzy osoby leżały w innym pomieszczeniu.
Jakie obrażenia stwierdzili biegli
U starszej z kobiet, 56-letniej teściowej, biegły stwierdził obrażenia głowy, które prawdopodobnie były przyczyną zgonu. U 27-letniej żony mężczyzny odnotowano obrażenia głowy oraz rany cięte. U pozostałych ofiar, czyli u mężczyzny i niemowlęcia, również stwierdzono rany cięte i kłute. Wszystkie ofiary miały rozległe obrażenia zewnętrzne, część z nich zadano prawdopodobnie ciężkim narzędziem. Podczas oględzin śledczy zabezpieczyli ostre narzędzia oraz inne przedmioty, które mogły posłużyć do zadania śmiertelnych ciosów.
Czekają na wyniki badań toksykologicznych
Ciało 35-latka zostanie dodatkowo zbadane pod kątem obecności alkoholu oraz środków odurzających i psychotropowych. Wyniki badań toksykologicznych mają być znane za kilka tygodni i mogą pomóc w ustaleniu, co doprowadziło mężczyznę do tak drastycznego czynu. Śledczy nadal pracują nad pełnym odtworzeniem przebiegu tragedii.
Rodzina nieznana służbom
Rodzina mieszkała w Skawinie od niedawna, wcześniej mieszkała w Wadowicach. Nie figurowała w policyjnych kartotekach i nie była objęta procedurą Niebieskiej Karty. Pod tym adresem w ostatnich latach nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących przemocy domowej ani innych interwencji. Do odkrycia tragedii doszło, gdy mąż kobiety, po tym jak nie mógł się z nią skontaktować, zawiadomił policję. Służby weszły do mieszkania siłowo.



