----- Reklama -----

Cracovia dostała lanie w Częstochowie [ZDJĘCIA]

FK
FK

Cracovia przegrała z Rakowem 1:4 i nadal drży o utrzymanie w ekstraklasie. Krakowianie mieli swoje szanse, ale to gospodarz bezlitośnie wykorzystał każdą okazję.

Były zawodnik dobił swoją drużynę

Mecz 29. kolejki ekstraklasy zakończył się katastrofą dla Cracovii. Raków Częstochowa wygrał 4:1 i sprawił krakowianom bolesną lekcję. Gwoździem do trumny okazał się Patryk Makuch – były zawodnik Cracovii, który strzelił dwie bramki dla gospodarzy.

Cracovia zaczęła spotkanie całkiem nieźle. Dijon Kameri stwarzał zagrożenie, a drużyna oddała aż dwanaście strzałów przed upływem 38. minuty. Problem polegał na tym, że żaden z nich nie trafił do siatki.

Czerwona kartka przekreśliła szanse gości

W 39. minucie Makuch trafił do siatki po zamieszaniu w polu karnym. Chwilę później Amir Al-Ammari sfaulował tego samego zawodnika w sytuacji sam na sam, co skutkowało rzutem karnym i czerwoną kartką dla gracza Cracovii. Jonatan Braut Brunes zamienił jedenastkę na gola i Krakowianie zeszli do szatni ze stratą dwóch bramek i w dziesiątkę.

W drugiej połowie Kameri zdobył bramkę kontaktową, ale Raków szybko odpowiedział trzecim golem. Makuch znów znalazł się na właściwej pozycji i wepchnął piłkę do siatki. Ricardo Rocha przypieczętował wynik w doliczonym czasie gry.

Cracovia coraz bliżej strefy spadkowej

Cracovia zajmuje 13. miejsce w tabeli ekstraklasy i ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Każda kolejna wpadka przybliża ją do bezpośredniego zagrożenia degradacją. Drużyna trenera Luki Elsnera musi pilnie poprawić skuteczność, bo samo tworzenie okazji jej nie wystarczy.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *